Wrzesień to miesiąc zapisów uczniów na zajęcia pozalekcyjne. Czy dzieci mają ich za dużo? Czy bywają przeciążone, przebodźcowane? O to pytamy psycholog dziecięcą Kingę Dziewiątkowską.
- Obserwuję zarówno takie dzieci, które są przeciążone, jak i te, które nie wykorzystują w pełni swojego potencjału - mówi psycholog dziecięca Kinga Dziewiątkowska.
- Myślę, że tutaj trzeba spojrzeć na indywidualne możliwości: czy dziecko ma dobrą zdolność zorganizowania się, w jaki sposób radzi sobie z napięciem, czy łatwo ulega przebodźcowaniu. Teraz żyjemy w takich czasach, w których te bodźce docierają do nas zewsząd. Dzieci, kiedy wracają już ze szkół, są bardzo zmęczone. One często potrzebują chwili na regenerację. Najgorszy jest chyba wtedy taki moment, kiedy my praktycznie od razu włączamy to dziecko w różne zajęcia pozalekcyjne - ocenia specjalistka.
Zdaniem psycholog rodzic powinien widzieć, które zajęcia pozalekcyjne pozwolą dziecku się rozwinąć. Ważne jednak, aby nie było ich…