
Sign up to save your podcasts
Or


River Plate otwiera kasyno. A dokładnie dzięki badaniom środowiskowym, wykonywanym od kilku lat dzięki jej pracownikom najwyższego szczebla (czyli piłkarzom) - pozwoli im rozkręcić nie tylko nową sekcję sportową, ale także powiększyć klubowy majątek na naiwności do ryzyka.
Innymi słowy - internetowa afera, która w mediach głównego nurtu nie istnieje dzięki "parasolce" a jest ona jedną z przyczyn, dla których River Plate wygląda w tym sezonie tak jak wygląda... a Boca Juniors, która idąc tą samą ścieżką, weszła do tej jaskini hazardu a wyszła w samych skarpetkach... i to bez sandałów.
Czyli jak wygląda kryzys dwóch argentyńskich potęg, których konsekwencje rozmywa ligowa rzeczywistość.
Zimowe okno transferowe w Argentynie powoli dobiega końca, ale jak podeszły do niego takie tuzy jak Boca Juniors czy River Plate.
Odpowiedź: na bogato.
A praktycznie - część z nich zawarta jest w tym odcinku. Bo w końcu miliony dolarów poszły w różne zakątki bankowych kont, więc czy jest się z czego cieszyć?
Zapraszam.
Liga argentyńska w roku 2024 kończy swe zmagania. Ale zapowiedź 2025 roku na krajowym podwórku, nie prezentuje się najlepiej.
Towarzystwo wzajemnej adoracji i atencji, znów majstruje przy organizacji ligi, która będzie raczej pucharem piątej kategorii, przemielonej razem z jej przepisami.
Czy to jedyne zmartwienie kibiców w Argentynie? Powiedzmy, że tak i nie oraz nie i tak.
Zapraszam.
Jutro ważny mecz dla obu ekip z tytułu dzisiejszego odcinka. I zarazem najciekawsze pod względem czysto kibicowskim spotkanie o półfinał Copa Sudamericany.
Stawka jest wszystkim znana, ale co konkretnie kotłuje się lub może zakotłować w tym dwumeczu. Na kogo należy zwrócić uwagę, a na kogo wyprosić w modlitwie o to, żeby czegoś nie zepsuł.
Związku z powyższym przeprowadziłem w tym celu rozmowę z człowiekiem, który na co dzień żyje w Belo Horizonte a przy okazji zakochał się w kobie... znaczy się w Cruzeiro w pierwszej kolejności!
Medal olimpijski z Paryża zasmakuje mi jak beza
Gdy piosenki słucham tylko od Enzo Fernandeza
Czyli nie o Copa America a o Igrzyskach, które w przyszłym tygodniu zawładną sportem w skali globalnej.
Dziś krótko o tym, jakie szanse medalowe upatruje się w argentyńskiej delegacji.
Jeden sezon się skończył, drugi zaczął a atmosfera wesoła przeplata się z tą... mniej wesołą. Bywało mroźnie, bywało gorąco - ale co czeka i na co oczekiwać od Boca tuż przed przerwą na Copa America a potem na Igrzyska i tak dalej?
Czyli Copa Libertadores na start, który zaczął się w nocy i jeszcze trochę potrwa, gdyż walka nie toczy się tylko o puchar i duże pieniądze... ale też o... jeszcze więcej pieniędzy ;)
Marcowe zgrupowanie kadry przeniesione z Chin przybyło do USA. Przypadek losu i splotu politycznych nieszczęść, skupiły się na powolnym kroku, ku operacji obrony swej królewskiej pozycji mistrza Copa America.
Wnioski nie są dziś wyraźne, pytania pozostały bez odpowiedzi a odpowiedzi pozostały bez pytań. Ale, statystycy i tak odnotowali dwie wygrane, co jest sukcesem.
Co zatem dalej?
Już jutro odc. 261 (w wersji oficjalnej) wielkiej wojny o panowanie nad Buenos Aires, w konsekwencji nad całym krajem, czyli Superclasico pomiędzy River Plate a Boca Juniors.
Na wielkim El Monumental dojdzie do batalii a w tak zwanym międzyczasie - sprawdźmy, co w dużym uproszczeniu dzieje się w Boca i z jakim składem zamierza podbić wrogi teren.
Krótko o tym, jak Argentyna awansowała do IO w Paryżu, trochę po drodze mając więcej szczęścia. Ale bez niego, także trudno o sukcesy.
From the publisher's feed