Gdy zaczynała, była „skrzatem”. Tak się mówiło na osoby, dla których ustawiano niższe stoły do tenisa stołowego. Początki nie były „szałowe”, ale pomogła w nich siostra Kasia - „Mnie to się na początku nie podobało, nie chciałam chodzić, ale że Kasia nie miała z kim grać, to musiałam z nią”. Teraz razem z siostrą występuje na najważniejszych turniejach tenisa stołowego. Czy jest między nimi rywalizacja? - „No pewnie, ale to dobra rywalizacja”! Mają dopiero 22 lata, a ich kariera cały czas się rozpędza!