Nie lubimy być rozciągani. Często czujemy się wygodnie w miejscu, w którym jesteśmy i mamy poczucie, że "to jest nasze miejsce". Jednak wielokrotnie, kiedy Bóg mówi do nas, abyśmy poszerzyli paliki naszej wiary, oznacza to, że będzie działo się coś wielkiego. Bóg zachęca nas do tego, abyśmy się nieco rozciągnęli, poszerzyli horyzonty, wyszli poza nasze dotychczasowe myślenie i perspektywy. To jest trudne zadanie, szczególnie wtedy, kiedy nie mamy całego oglądu na to, co On dla nas planuje. Nie zawsze będziemy znać cały plan, jednak gdy będziemy posłuszni Bogu, rozpoznamy moment i wydamy okrzyk, wtedy otaczające nas mury – niczym mury Jerycha – rozpadną się, a my zobaczymy efekt końcowy.