Marcin Pieńkowski, dyrektor festiwalu Nowe Horyzonty oraz Małgorzata Sadowska, selekcjonerka i programerka festiwalu byli tak mili, że zgodzili się odpowiedzieć na najbardziej palące pytania związane z nadchodzącą, 21. edycją ulubionego festiwalu miłośników kina z całej Polski. Poza pytaniem, czemu nie ma klubu festiwalowego w Arsenale, to jest dalej temat tabu. Ponadto, garść filmów, których w tym roku nie sposób przegapić.
PS: Ten reżyser, którego nazwisko Marcin wypowiedział bezbłędnie, a ja dalej się boję to Apichatpong Weerasethakul. Ale to tajskie slow-cinema, może nie będę mial więcej okazji, żeby się z tym nazwiskiem mierzyć.