A co, jeśli święta naprawdę mogą wyglądać inaczej — i nikt Ci tego nie zabroni? 🐣
W tym odcinku bierzemy na warsztat Wielkanoc: między równonocą, mitami o śmierci i odrodzeniu (Ozyrys, Persefona, no i nasz Buddy Christ), a bardzo przyziemnym pytaniem — jak nie zwariować w świątecznej gonitwie.
Jest trochę o cyklach, trochę o kobiecej energii, trochę o tym, dlaczego co roku wracamy do momentu rozpadu, żeby móc coś w sobie odnowić. A potem schodzimy na ziemię i stawiamy karty tarota do pytania, które (plot twist) napisałam sama, ale które pewnie brzmi znajomo: jak przeżyć święta choć trochę na swoich zasadach?
W rozkładzie pojawiają się: Słońce (czyli: to wcale nie jest takie skomplikowane), Sąd Ostateczny (czyli: już nie możesz udawać) i Kochankowie (czyli: masz wybór — serio).
Będzie o presji, poczuciu winy, wolności (tak, tej od kanapki na obiad też), i o tym, jak zrobić sobie święta, które naprawdę karmią.
Chodź, ogarnijmy tę piękną katastrofę, jaką jest życie — tym razem w wersji wielkanocnej!
P.S.Sklep, z którego pochodzą karty, to oczywiście Flying tiger, a nie Tiger of Sweden :D