Dziś gościem Ludmiły Mituły jest Magdalena Hehn - małopolanka mieszkająca w w Bonn. Zawodowo zajmuje się sprawami międzynarodowymi, obecnie projektami niemiecko-ukraińskimi. Od swojego bawarskiego męża nauczyła się, że „Ordnung muss sein” a on od niej, że jednak czasem warto odpuścić i pójść na żywioł. Magda ceni Niemców za to, że w polityce kłócą się o rozwiązania przy pomocy argumentów. Gdy jest w Niemczech, tęskni za kafejkami na Powiślu i Kazimierzu, a gdy jest w Polsce - za niemieckim pragmatycznym podejściem do rozwiązywania problemów.