Dziennik Internautów

Dziennik Internautów

By
Download on the App Store

Dziennik Internautów episodes

  • Urządzenie wielofunkcyjne laserowe kolorowe – kiedy warto je kupić?

    Drukowanie umów, kopiowanie dokumentów, skanowanie faktur i przygotowywanie kolorowych materiałów nie musi oznaczać używania kilku osobnych sprzętów. Wszystkie te zadania może obsługiwać urządzenie wielofunkcyjne laserowe kolorowe, które łączy funkcje drukarki, skanera i kopiarki, a często również faksu. Taki sprzęt zajmuje mniej miejsca niż kilka niezależnych urządzeń i usprawnia codzienną pracę. Nie w każdym przypadku będzie jednak najbardziej opłacalnym rozwiązaniem. Przed zakupem warto sprawdzić, czy jego wydajność i możliwości odpowiadają faktycznym potrzebom użytkowników.

    Gdzie sprawdzi się kolorowe laserowe urządzenie wielofunkcyjne?

    Sprzęt tego rodzaju jest przeznaczony przede wszystkim do miejsc, w których regularnie powstają dokumenty tekstowe uzupełnione wykresami, tabelami, logotypami lub prostą grafiką. Może dobrze sprawdzić się w biurze, sekretariacie, gabinecie, punkcie usługowym albo domowej pracowni. Technologia laserowa zapewnia szybkie drukowanie, wyraźny tekst i wydruki odporne na rozmazywanie. Toner nie zasycha podczas dłuższych przerw, dlatego urządzenie może być używane zarówno codziennie, jak i w nieregularnych odstępach. Zakup ma szczególne uzasadnienie, gdy z jednego sprzętu korzysta kilka osób, a dokumenty są często skanowane, kopiowane i archiwizowane. Urządzenie wielofunkcyjne kolorowe laserowe nie jest natomiast sprzętem fotograficznym. Do profesjonalnego drukowania zdjęć i grafik z płynnymi przejściami tonalnymi lepiej nadaje się odpowiednio dobrana drukarka atramentowa.

    Jakie funkcje usprawniają pracę z dokumentami?

    Podstawowy zakres możliwości obejmuje drukowanie, kopiowanie i skanowanie, ale dopiero wyposażenie dodatkowe decyduje o wygodzie obsługi. Automatyczny podajnik dokumentów ADF pozwala zeskanować plik kartek bez ręcznego układania każdej strony na szybie. Jeszcze większą oszczędność czasu zapewnia podajnik obsługujący skanowanie dwustronne. Automatyczny dupleks umożliwia natomiast drukowanie na obu stronach arkusza, co zmniejsza zużycie papieru i objętość przechowywanej dokumentacji. W firmie przydają się również połączenie Ethernet, obsługa sieci Wi-Fi, drukowanie z urządzeń mobilnych oraz możliwość przesyłania skanów bezpośrednio do folderu sieciowego lub na adres e-mail. Jeżeli przetwarzane są poufne dane, warto sprawdzić funkcję wydruku zabezpieczonego kodem. Dokument zostanie wtedy przygotowany dopiero po potwierdzeniu operacji przy panelu urządzenia.

    Czy laserowy druk kolorowy jest opłacalny?

    O opłacalności nie decyduje wyłącznie cena zakupu. Należy uwzględnić koszt czterech tonerów, ich deklarowaną wydajność, a także ceny bębna, pasa transferowego i pojemnika na zużyty toner, jeżeli w danym sprzęcie są to osobne elementy. Im większa liczba dokumentów, tym ważniejszy staje się koszt wydrukowania jednej strony. Warto jednocześnie pamiętać, że podawana przez producenta wydajność materiałów jest mierzona w określonych warunkach. Strony z dużą ilością kolorowej grafiki zużywają więcej tonera niż pisma zawierające niewielkie logo. Przed zakupem trzeba też sprawdzić zalecane miesięczne obciążenie, szybkość pracy, czas uzyskania pierwszej strony i pojemność podajników papieru. Urządzenie wielofunkcyjne laserowe kolorowe będzie rozsądną inwestycją, jeśli jego parametry odpowiadają rzeczywistej liczbie wykonywanych wydruków, a funkcje skanowania i kopiowania są regularnie wykorzystywane.

    Porównaj parametry i wybierz sprzęt do swojego sposobu pracy

    Przed podjęciem decyzji warto określić, ile stron powstaje w ciągu miesiąca, jak często potrzebny jest kolor oraz ilu użytkowników będzie obsługiwać urządzenie. W małym biurze może wystarczyć kompaktowy sprzęt z Wi-Fi i podstawowym podajnikiem ADF. Większy zespół powinien zwrócić uwagę na szybkość, pojemne tace, skanowanie dwustronne i możliwość centralnego zarządzania. Porównując dostępne urządzenia, należy zestawić cenę sprzętu z kosztami materiałów eksploatacyjnych oraz dostępnością serwisu. Dobrze dopasowane b może skrócić czas obsługi dokumentów, uporządkować ich obieg i zastąpić kilka osobnych sprzętów. Sprawdź dostępne rozwiązania i wybierz konfigurację odpowiadającą codziennym zadaniom, zamiast płacić za możliwości, które pozostaną niewykorzystane.

    Everprint – urządzenie wielofunkcyjne kolorowe laserowe

    Adres: ul. Szyszkowa 35/37, 02-285 Warszawa (WDC Budynek A, Brama 21)

    Telefon: +48 22 125 50 00

    Strona WWW: https://everprint.pl/

    The post Urządzenie wielofunkcyjne laserowe kolorowe – kiedy warto je kupić? appeared first on Dziennik Internautów.

    0 min
  • Gdzie na narty do Włoch? Przewodnik po najlepszych ośrodkach

    Włochy to jedno z najlepszych miejsc w Europie na wyjazd na narty. Kraj ten oferuje dziesiątki ośrodków narciarskich, od Dolomitów po Alpy Zachodnie. Każdy region ma inny charakter i inny poziom trudności tras.

    Wybór odpowiedniego miejsca zależy od kilku rzeczy. Ważny jest poziom umiejętności, budżet oraz to, czy jedzie się z dziećmi. Dobrym punktem wyjścia jest sprawdzenie gotowej oferty na narty we włoszech, gdzie znajdują się sprawdzone kierunki i terminy wyjazdów.

    Poniżej opisujemy najpopularniejsze regiony narciarskie we Włoszech. Pokazujemy, dla kogo są odpowiednie i jakie warunki tam panują. Podajemy też orientacyjne ceny karnetów oraz praktyczne wskazówki dojazdu.

    Dolomity – serce włoskiego narciarstwa

    Dolomity to najbardziej znany region narciarski we Włoszech. Góry te wpisano na listę UNESCO ze względu na unikalny krajobraz. Skalne szczyty i doliny robią tu wrażenie na każdym narciarzu.

    W regionie działa skipass Dolomiti Superski. To jeden karnet, który łączy kilkanaście ośrodków i ponad tysiąc dwieście kilometrów tras. Do systemu należy też Kronplatz, popularny ośrodek w Południowym Tyrolu. Dzięki temu narciarze mogą korzystać z wielu stoków bez kupowania osobnych biletów.

    Val Gardena i Alta Badia

    Val Gardena to dolina, która obejmuje trzy miejscowości: Ortisei, Santa Cristina i Selva di Val Gardena. Region ten sąsiaduje z masywem Sella Ronda. To jedna z najbardziej znanych tras narciarskich na świecie. Doświadczeni narciarze dobrze wiedzą, że jazda tą trasą to wyjątkowe przeżycie.

    Alta Badia to sąsiedni region, popularny wśród narciarzy na średnim i wyższym poziomie. Trasy są tu szerokie i dobrze przygotowane. W sezonie zimowym odbywają się tu również zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim.

    Cortina d’Ampezzo i Passo Rolle

    Cortina d’Ampezzo to elegancka miejscowość, znana z organizacji dużych imprez sportowych. Leży w regionie Wenecja Euganejska, blisko granicy z Austrią. Stoki są tu dobrze przygotowane przez cały sezon.

    Passo Rolle i pobliskie Alpe Lusia to mniej tłoczna część Dolomitów. Trasy prowadzą wśród masywu Pale di San Martino. To dobre miejsce dla rodzin, które szukają spokojniejszego tempa jazdy na nartach.

    Livigno i Lombardia – dla miłośników dużych tras

    Livigno leży w Lombardii, blisko granicy ze Szwajcarią. Miejscowość znajduje się na wysokości ponad tysiąca ośmiuset metrów. Dzięki temu warunki śniegowe są tu doskonałe przez cały sezon zimowy.

    Livigno jest znane też z korzystnych cen zakupów, bo obowiązuje tu strefa wolnocłowa. To dodatkowa atrakcja dla turystów, którzy przyjeżdżają na narty i snowboard. Trasy są tu przygotowane zarówno dla początkujących, jak i dla zaawansowanych narciarzy.

    Madonna di Campiglio i Dolomiti Brenta

    Madonna di Campiglio leży w regionie Trentino, w otoczeniu masywu Brenta. Ośrodek ten uchodzi za jeden z najbardziej eleganckich we Włoszech. Mimo to znajdują się tu też trasy dla początkujących.

    Cztery ośrodki tego regionu – Campiglio, Pinzolo, Folgarida i Marilleva – są połączone jednym karnetem. Łącznie oferują ponad sto pięćdziesiąt kilometrów tras o różnym stopniu trudności. To idealne miejsce dla osób, które cenią wysoki styl życia w górach.

    Warunki narciarskie są tu stabilne dzięki dużej wysokości stoków. Śniegu zwykle nie brakuje od grudnia do kwietnia.

    Breuil-Cervinia i region Monte Rosa

    Breuil-Cervinia leży w Dolinie Aosty, u stóp góry Matterhorn, zwanej tu Monte Cervino. Ośrodek ten oferuje jedne z najwyżej położonych tras narciarskich w Europie. Sezon trwa tu długo, czasem nawet do wiosny.

    Trasy w Cervinii są połączone z systemem po szwajcarskiej stronie granicy. Narciarze mogą więc jednego dnia jeździć w dwóch krajach. To atrakcja, której nie oferuje wiele innych miejsc na świecie.

    W pobliżu leży też region Monte Rosa, mniej znany, ale bardzo doceniany przez doświadczonych narciarzy. Teren jest tam bardziej dziki, a trasy prowadzą przez malownicze doliny.

    Ile kosztuje karnet – Dolomiti Superski i inne skipassy

    Ceny karnetów narciarskich we Włoszech zależą od regionu i sezonu. Najdroższe są zwykle karnety w największych systemach, takich jak Dolomiti Superski. Poniższa tabela pokazuje orientacyjne dane z kilku popularnych ośrodków.

    Ośrodek

    Region

    Km tras

    Cena karnetu dziennego (orientacyjnie)

    Dla kogo

    Val Gardena

    Dolomiti Superski

    ok. 175 km

    65–75 EUR

    wszystkie poziomy

    Alta Badia

    Dolomiti Superski

    ok. 130 km

    65–75 EUR

    średnio zaawansowani

    Livigno

    Lombardia

    ok. 115 km

    55–62 EUR

    początkujący i rodziny

    Madonna di Campiglio

    Trentino

    ok. 150 km

    58–66 EUR

    wszystkie poziomy

    Breuil-Cervinia

    Dolina Aosty

    ok. 160 km

    60–68 EUR

    zaawansowani

    Ceny mają charakter orientacyjny i mogą się zmieniać w zależności od sezonu oraz dnia tygodnia. Warto sprawdzić aktualny cennik na stronie danego ośrodka przed rezerwacją. Karnet wielodniowy zwykle wychodzi taniej niż kupowanie biletów na każdy dzień osobno.

    Dla kogo są włoskie stoki – poziom zaawansowania

    Włoskie ośrodki narciarskie są przygotowane dla różnych poziomów umiejętności. Region Dolomitów oferuje zarówno łagodne stoki, jak i trudniejsze zjazdy. Dzięki temu każdy znajdzie tu coś dla siebie.

    Wybór odpowiedniego miejsca ułatwia poniższa lista głównych typów tras:

    ●       Trasy dla początkujących – łagodne stoki w Livigno, Folgaridzie i dolnych partiach Val Gardena.

    ●       Trasy dla średnio zaawansowanych – większość tras w Alta Badia i Madonna di Campiglio.

    ●       Trasy dla zaawansowanych narciarzy – czarne zjazdy w Cervinii oraz strome partie Sella Ronda.

    ●       Trasy rodzinne z dziećmi – szkółki narciarskie i strefy zabaw w Pinzolo i San Martino di Castrozza.

    Dla rodzin z dziećmi ważna jest też infrastruktura poza stokiem. Wiele ośrodków oferuje szkółki narciarskie oraz specjalne strefy do nauki jazdy. Restauracje i schroniska na trasach dodatkowo ułatwiają dłuższy dzień na stoku.

    Kiedy jechać na narty do Włoch

    Sezon narciarski we Włoszech trwa zwykle od grudnia do kwietnia. Najlepsze warunki panują w styczniu i lutym, kiedy śniegu jest najwięcej. W tym okresie stoki bywają jednak bardziej zatłoczone.

    Marzec to dobry miesiąc dla osób, które szukają spokoju na stokach. Dni są już dłuższe, a słońca więcej niż w środku zimy. Wysoko położone ośrodki, jak Livigno czy Cervinia, mają wtedy nadal dobre warunki narciarskie.

    Zima we Włoszech bywa łagodna w dolinach, ale surowa wysoko w górach. Pogoda w Alpach zmienia się szybko, dlatego warto sprawdzić prognozę. Niektóre trasy działają nawet latem, jako szlaki rowerowe.

    Planując zimowe wakacje, warto wybrać termin poza szczytem sezonu.

    Jak dojechać na narty do Włoch

    Do większości włoskich ośrodków najwygodniej dojechać samochodem. Trasa z Polski prowadzi przez Austrię i skraca czas podróży.

    Alternatywą jest przelot do włoskiego lotniska, na przykład do Bergamo lub Werony. Stamtąd do wielu ośrodków dojedzie się transferem w kilka godzin.

    FAQ – najczęściej zadawane pytania

    Który ośrodek jest najlepszy dla początkujących?

    Livigno i Folgarida-Marilleva mają łagodne trasy na pierwsze zjazdy.

    Czy warto kupić karnet Dolomiti Superski?

    Tak, jeśli planuje się jazdę w kilku ośrodkach Dolomitów naraz.

    Ile trwa sezon narciarski we Włoszech?

    Zwykle od grudnia do kwietnia, wysoko położone ośrodki nawet dłużej.

    Czy Włochy nadają się na wyjazd z dziećmi?

    Tak, ośrodki mają szkółki narciarskie i łagodne strefy dla najmłodszych.

    The post Gdzie na narty do Włoch? Przewodnik po najlepszych ośrodkach appeared first on Dziennik Internautów.

    0 min
  • Sprzedaż bez sklepu internetowego. Jak od środka działa TikTok Shop — najmłodszy kanał e-commerce w Polsce

    Od czerwca w polskiej wersji TikToka można kupować bez opuszczania aplikacji — z koszykiem, BLIK-iem i logistyką po stronie sprzedawcy. Sprawdzamy, jak technicznie działa platforma, która skraca ścieżkę zakupową do jednego kliknięcia z poziomu rolki.

    Polska wersja TikTok Shop wystartowała w dwóch krokach: 1 czerwca 2026 otworzyła się rejestracja sprzedawców, dwa tygodnie później — sprzedaż dla klientów. W odróżnieniu od klasycznych integracji zakupowych w social mediach, które przekierowują użytkownika do zewnętrznego sklepu, tutaj cała transakcja dzieje się wewnątrz aplikacji: produkt jest przypięty do rolki lub transmisji na żywo, płatność przechodzi przez BLIK albo kartę, a użytkownik po zakupie wraca do przewijania feedu.

    Seller Center, Stripe i twarde SLA logistyczne

    Architektura platformy jest ciekawsza, niż sugeruje marketingowa otoczka. Sprzedawca działa w osobnym panelu Seller Center, rozliczenia obsługuje Stripe na zasadzie połączonego konta, a katalog produktów podlega automatycznej moderacji — od zgodności opisów z przepisami po wykrywanie podróbek. Platforma egzekwuje też twarde SLA logistyczne: paczkę trzeba nadać w maksymalnie 4 dni robocze, a spóźnienia obciążają konto punktami karnymi wpływającymi na widoczność ofert.

    Prowizja zamiast budżetu reklamowego

    Najbardziej nietypowy element to model afiliacyjny wbudowany w rdzeń platformy. Twórcy treści mogą promować produkty sprzedawców w zamian za prowizję od faktycznej sprzedaży — bez negocjacji, przez systemowy marketplace współprac. Dla sprzedawcy oznacza to koszt marketingu naliczany dopiero po transakcji; dla twórców — źródło dochodu niewymagające własnego towaru. To mechanika znana z chińskiego Douyina, gdzie live commerce odpowiada za znaczącą część całego e-commerce.

    Niski próg wejścia, otwarte pytanie o skalę

    Czy to zadziała w Polsce na podobną skalę — za wcześnie, by przesądzać. Widać natomiast, że próg wejścia jest niski: rejestracja wymaga firmy w CEIDG lub KRS i kompletu dokumentów, weryfikacja sprzedawcy trwa kilka dni roboczych, a platforma w okresie startowym stosuje obniżoną prowizję dla nowych sprzedawców. Ciekawostka techniczna: opcja sprzedaży bez zarejestrowanej działalności, widoczna w formularzu jako „sprzedawca indywidualny”, w Polsce pozostaje wyłączona — działa na razie tylko na kilku rynkach Europy Zachodniej. Szczegółowe zasady rejestracji, opłat i programu twórców systematycznie kataloguje baza wiedzy o TikTok Shop prowadzona przez agencję Hello Pomelo — obecnie najobszerniejsze polskie źródło poświęcone wyłącznie tej platformie.

    Dla rynku e-commerce TikTok Shop to test ciekawszej tezy: czy impulsowe zakupy sterowane treścią wideo zbudują w Polsce trzeci filar sprzedaży obok wyszukiwarek i klasycznych marketplace’ów. Pierwsze miesiące sugerują, że przynajmniej w kategoriach kosmetyki, moda i dom — mają na to realną szansę.

    The post Sprzedaż bez sklepu internetowego. Jak od środka działa TikTok Shop — najmłodszy kanał e-commerce w Polsce appeared first on Dziennik Internautów.

    0 min
  • Program do ewidencji czasu pracy. Jak wybrać rozwiązanie dla firmy zatrudniającej 20-250 osób

    Ewidencja czasu pracy to obowiązek każdego pracodawcy, wynikający z art. 149 Kodeksu pracy. Przy kilkudziesięciu pracownikach arkusz kalkulacyjny przestaje wystarczać, rośnie liczba błędów, a te same dane trzeba przepisywać do systemu kadrowo-płacowego. Zanim wybierzesz program do ewidencji czasu pracy, sprawdź, jakie wymogi prawne musi spełniać i które funkcje realnie zdejmują pracę z działu kadr.

    1. Co musi zawierać ewidencja czasu pracy

    2. Dlaczego Excel przestaje wystarczać

    3. Kryteria wyboru programu do ewidencji czasu pracy

    4. Najczęstsze błędy przy wyborze

    5. Wdrożenie: moduł zamiast całej platformy

    6. Przetestuj program na danych swojego zespołu

    7. Ewidencja czasu pracy to obowiązek każdego pracodawcy, wynikający z art. 149 Kodeksu pracy. Przy kilkudziesięciu pracownikach arkusz kalkulacyjny przestaje wystarczać, rośnie liczba błędów, a te same dane trzeba przepisywać do systemu kadrowo-płacowego. Zanim wybierzesz program do ewidencji czasu pracy, sprawdź, jakie wymogi prawne musi spełniać i które funkcje realnie zdejmują pracę z działu kadr.

      Co musi zawierać ewidencja czasu pracy

      Zakres ewidencji określa rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 10 grudnia 2018 r. w sprawie dokumentacji pracowniczej (Dz.U. 2018 poz. 2369). Zgodnie z § 6 tego rozporządzenia karta ewidencji czasu pracy, prowadzona oddzielnie dla każdego pracownika, obejmuje:

      • liczbę przepracowanych godzin oraz godzinę rozpoczęcia i zakończenia pracy,

      • liczbę godzin nadliczbowych i liczbę godzin pracy w porze nocnej,

      • dni wolne od pracy z oznaczeniem tytułu ich udzielenia,

      • liczbę godzin dyżuru wraz z godzinami i miejscem jego pełnienia,

      • rodzaj i wymiar urlopów, zwolnień od pracy oraz innych usprawiedliwionych nieobecności,

      • wymiar nieusprawiedliwionych nieobecności.

      • Do ewidencji dołącza się również dokumenty towarzyszące, między innymi wnioski pracownika dotyczące odbioru czasu wolnego za nadgodziny czy wyjść prywatnych. Program, który nie odwzorowuje tych elementów, nie spełnia wymogów rozporządzenia, niezależnie od tego, jak wygodnie się z niego korzysta. To pierwszy i najważniejszy filtr przy wyborze.

        Dlaczego Excel przestaje wystarczać

        Arkusz sprawdza się w kilkuosobowym zespole. Przy 50 i więcej pracownikach dane rozjeżdżają się na wiele plików i wersji, nadgodziny nalicza się ręcznie, a historia zmian nie istnieje. Każde przepisanie danych do systemu kadrowo-płacowego to kolejne miejsce, w którym może powstać błąd, a błędy w naliczeniach oznaczają korekty list płac i roszczenia pracowników.

        Za rzetelność ewidencji odpowiada pracodawca. Od 8 lipca 2026 r., po nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, grzywna za nieprowadzenie lub nierzetelne prowadzenie dokumentacji pracowniczej wynosi od 2000 do 60 000 zł (art. 281 Kodeksu pracy). Koszt jednej pomyłki w naliczeniu nadgodzin dla całego zespołu łatwo przekracza roczny koszt licencji na dobre narzędzie.

        Kryteria wyboru programu do ewidencji czasu pracy

        Porównując rozwiązania dostępne na rynku, sprawdź w praktyce, nie w broszurze, następujące elementy:

        • zgodność z § 6 rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej, czyli pełny zakres danych, łącznie z godzinami rozpoczęcia i zakończenia pracy,

        • automatyczne naliczanie nadgodzin na podstawie zarejestrowanych godzin i harmonogramu, bez ręcznych obliczeń,

        • powiązanie ewidencji z wnioskami urlopowymi i nieobecnościami w jednym obiegu, żeby urlop zatwierdzony przez przełożonego sam trafiał do karty ewidencji,

        • eksport danych do systemu kadrowo-płacowego, a najlepiej dwukierunkową integrację, na przykład z Comarch ERP Optima,

        • raporty gotowe do przedstawienia przy kontroli Państwowej Inspekcji Pracy,

        • rejestrację czasu pracy z przeglądarki i telefonu, także dla pracowników zdalnych i hybrydowych,

        • historię zmian oraz uprawnienia, dzięki którym dane edytuje wyłącznie upoważniona osoba.

        • Zapytaj też dostawcę o przechowywanie danych. Dokumentację pracowniczą przechowuje się przez 10 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym stosunek pracy ustał (art. 94 pkt 9b Kodeksu pracy). Program powinien umożliwiać eksport kompletnych danych w formacie, który przetrwa ewentualną zmianę dostawcy.

          Najczęstsze błędy przy wyborze

          Firmy, które po roku zmieniają narzędzie, zwykle popełniły jeden z czterech błędów:

          • wybór wyłącznie po cenie, bez sprawdzenia, czy karta ewidencji zawiera komplet danych z rozporządzenia,

          • zakup rozbudowanej platformy w całości, mimo że firma potrzebowała na start jednego modułu,

          • pominięcie integracji z systemem kadrowo-płacowym, przez co dane i tak trzeba przepisywać ręcznie,

          • brak testu na realnych danych, czyli decyzja podjęta po prezentacji handlowej zamiast po własnej próbie.

          • Każdy z tych błędów wychodzi na jaw dopiero przy zamknięciu pierwszego miesiąca, dlatego etap testów traktuj jako obowiązkową część wyboru, a nie formalność.

            Wdrożenie: moduł zamiast całej platformy

            Firma zatrudniająca 20-250 osób rzadko potrzebuje od pierwszego dnia pełnej platformy HR. Rozsądniejszy jest model modułowy: zaczynasz od ewidencji czasu pracy i wniosków urlopowych, a kolejne obszary, na przykład rekrutację czy oceny, dokładasz wtedy, kiedy są potrzebne. Płacisz za to, z czego korzystasz, a dane pracowników wpisujesz raz i używasz we wszystkich modułach.

            Przetestuj program na danych swojego zespołu

            Jeśli szukasz punktu wyjścia do porównań, dobrym wyborem będzie program do ewidencji czasu pracy w tomHRM. Rejestracja godzin, naliczanie nadgodzin, wnioski urlopowe i raporty zgodne z Kodeksem pracy działają w nim w jednym obiegu, z dwukierunkową integracją z Comarch ERP Optima.

            Załóż darmowe konto testowe i przez 30 dni sprawdź na danych jednego działu, jak wygląda zamknięcie miesiąca, gdy ewidencja nalicza się sama. Test jest bezpłatny i niczym nie zobowiązuje.

            Główna funkcjonalność tomHRM w zakresie ewidencji czasu pracy to:

            • Proste rejestrowanie obecności i przerw

            • 5 sposobów rejestrowania czasu pracy

            • Logowanie czasu pracy nad projektami i obliczanie kosztów

            • Wnioski o nadgodziny, czas wolny, urlopy, praca zdalna

            • Powiadomienia o nieprawidłowościach

            • Generowanie kart czasu pracy

            • Automatyczne zaokrąglanie czasu pracy

            • Automatyczne raporty na email

            • Ścieżki akceptacji czasów pracy

            • Integracja z Optima, enova365, Google workspace, AD Azure Microsoft i inne.


            • The post Program do ewidencji czasu pracy. Jak wybrać rozwiązanie dla firmy zatrudniającej 20-250 osób appeared first on Dziennik Internautów.

              0 min
            • Płyta drogowa betonowa na plac budowy – jak zaplanować stabilną drogę dojazdową?
              Stabilny dojazd do placu budowy powinien zostać przygotowany przed przybyciem ciężkiego sprzętu, ponieważ późniejsze zmiany wiążą się z dodatkowymi pracami i opóźnieniami. Nawierzchnia z prefabrykatów umożliwia szybkie wykonanie tymczasowej drogi, jednak jej trwałość w dużej mierze zależy od właściwego przygotowania podłoża. Trasa powinna uwzględniać wymiary pojazdów, sposób ich manewrowania oraz warunki gruntowo-wodne.

              Trasa dopasowana do ciężkiego sprzętu

              Planowanie zaczyna się od wytyczenia trasy z uwzględnieniem wjazdu na działkę, bram, wykopów, skarp oraz miejsc rozładunku. Szerokość powinna być dostosowana do gabarytów pojazdów, a nie do wymiarów dostępnych płyt. Płyta drogowa betonowa sprawdza się jako element nawierzchni, gdy trasa jest dostosowana do przewidywanego ruchu i warunków gruntowych. W przypadku ruchu ciężarowego warto zorganizować odcinek pozwalający na mijanie lub przewidzieć zatoki, zwłaszcza gdy trasa obsługuje dostawy w obu kierunkach. Droga dojazdowa z płyt betonowych powinna również uwzględnić odpowiednio zaplanowane miejsce do zawracania, ponieważ ciężka wywrotka czy betonomieszarka wymaga znacznie więcej przestrzeni niż samochód osobowy. Należy wziąć pod uwagę promienie skrętu oraz miejsca o dużym natężeniu ruchu, w których nawierzchnia jest szczególnie narażona na koleinowanie.

              Podłoże, odwodnienie i układanie płyt
              Przed montażem płyt należy usunąć niestabilny grunt, wyrównać teren oraz przygotować i odpowiednio zagęścić podłoże, dobierając jego konstrukcję do warunków gruntowych i przewidywanego ruchu. Grunty spoiste i nawodnione wymagają szczególnej uwagi, ponieważ nadmiar wody może pogorszyć ich właściwości i sprzyjać nierównomiernemu osiadaniu nawierzchni. Odwodnienie powinno pozwalać na sprawne odprowadzenie wody z drogi, z tego względu przy profilowaniu warto zapewnić właściwe spadki, a w trudnych warunkach terenowych rozważyć rowy bądź system drenażowy. Można zastosować płyty drogowe na plac budowy 300 × 100 × 15 cm lub płyty drogowe 300 × 150 × 15 cm, wykonane z betonu C25/30. Różnica w szerokości wpływa na sposób układania pasa jezdnego oraz liczbę elementów potrzebnych do uzyskania zamierzonej szerokości. Prefabrykowane płyty drogowe należy układać na odpowiednio przygotowanym i zagęszczonym podłożu, kontrolując ich wzajemne ułożenie oraz stabilność nawierzchni. 
              Podsumowanie
              Betonowe płyty na drogę dojazdową należy rozpatrywać jako element całego układu, a nie sposób na skompensowanie słabego podłoża. Najpierw należy zaplanować trasę, jej szerokość, miejsca do mijania i przestrzeń manewrową, a następnie przygotować oraz zagęścić podłoże i zapewnić prawidłowe odprowadzenie wody. Płyty o wymiarach 300 × 100 × 15 cm oraz 300 × 150 × 15 cm nadają się do użycia na placach budowy, drogach tymczasowych, dojazdach gospodarczych oraz utwardzonych podjazdach. Wybór płyt powinien brać pod uwagę warunki podłoża, sposób eksploatacji oraz wymagania określone w dokumentacji danego produktu.

              The post Płyta drogowa betonowa na plac budowy – jak zaplanować stabilną drogę dojazdową? appeared first on Dziennik Internautów.

              0 min
            • Gładki, lakierowany czy tłoczony? Praktyczny przewodnik po skórzanych portfelach damskich

              Przesuwasz dłonią po miękkiej, gładkiej skórze. Chwilę później obracasz lakierowany portfel i widzisz, jak jego powierzchnia odbija światło. Obok leży model z tłoczonymi kwiatami. Pod palcami można wyczuć każdy płatek i liść.

              Wszystkie trzy portfele mogą być wykonane z naturalnej skóry. Każdy jednak wygląda inaczej, inaczej leży w dłoni i pasuje do innego stylu. Który będzie najlepszy?

              Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Gładkie portfele są klasyczne i uniwersalne. Lakierowane przyciągają wzrok połyskiem. Tłoczone wyróżniają się fakturą oraz wzorem. Przed zakupem warto poznać nie tylko ich wygląd, lecz także praktyczne różnice.

              Gładki portfel skórzany – klasyka, która nie wychodzi z mody

              Gładkie portfele damskie to bezpieczny wybór dla osób, które szukają dodatku na wiele sezonów. Ich powierzchnia może być całkowicie jednolita albo łączyć dwa lub kilka kolorów. Najważniejszy pozostaje jednak naturalny wygląd materiału.

              W wielu modelach stosuje się miękką skórę naturalną. Jest przyjemna w dotyku i dobrze układa się w dłoni. Taki portfel nie sprawia wrażenia sztywnego. Łatwo go otworzyć i wygodnie korzystać z niego przy kasie.

              Z doświadczenia sklepu z galanterią ŁadneTorby.pl wynika, że gładkie modele są często wybierane przez starsze klientki. Decyduje o tym prosty wygląd, wygoda i czytelny układ wnętrza. Nie oznacza to jednak, że są przeznaczone wyłącznie dla jednej grupy wiekowej. Klasyczny portfel pasuje zarówno do eleganckiej torebki, jak i do codziennej listonoszki.

              Gładki model będzie dobrym wyborem, jeżeli:

              • cenisz ponadczasowe dodatki,

              • często zmieniasz torebki i potrzebujesz uniwersalnego portfela,

              • lubisz miękką skórę naturalną,

              • nie chcesz, aby wzór dominował nad pozostałymi elementami stylizacji,

              • kupujesz portfel na prezent i nie znasz dokładnie gustu obdarowywanej osoby.

              • W tej grupie warto zwrócić uwagę na markę Money Maker. Oferuje klasyczne portfele z gładkich, miękkich skór naturalnych. Dostępne są przede wszystkim modele średnie i duże, ale można znaleźć również mniejsze warianty.

                Portfel lakierowany – kolor i światło

                Lakierowany portfel trudno przeoczyć. Jego powierzchnia łapie światło i tworzy refleksy przy każdym ruchu dłoni. Kolor wydaje się głębszy, a widoczny pod połyskiem wzór staje się bardziej wyrazisty.

                Efekt może być subtelny albo mocny. Zależy od koloru, faktury i rodzaju tłoczenia. Czerwony lub wiśniowy lakierowany portfel będzie bardziej zauważalny niż spokojny model beżowy. Czerń doda mu elegancji, a turkus, róż lub intensywny błękit mogą ożywić codzienną stylizację.

                Szczególnie ciekawie wyglądają lakierowane modele z tłoczeniem croco. Ich nieregularna powierzchnia przypomina skórę krokodyla. Światło odbija się pod różnymi kątami, dlatego portfel wygląda inaczej w zależności od tego, jak się go trzyma.

                Lakier może również podkreślać motywy ukryte pod błyszczącą powierzchnią. Mogą to być motyle, cieniowane piórka, kwiaty albo drobne ornamenty. Wzór jest wtedy widoczny, ale nie musi być krzykliwy.

                Lakierowany portfel sprawdzi się, gdy:

                • lubisz dodatki przyciągające wzrok,

                • chcesz łatwo znaleźć portfel w dużej torebce,

                • wybierasz intensywne kolory,

                • szukasz eleganckiego modelu na prezent,

                • podoba Ci się połączenie połysku i tłoczenia.

                • W ofercie ŁadneTorby.pl szczególnie szeroki wybór takich modeli zapewnia Jennifer Jones. Są to portfele małe, średnie i duże, wykonane z lakierowanej skóry naturalnej. Występują w wersjach gładkich, croco oraz z motywami motyli, kwiatów i cieniowanych piórek.

                  Przy lakierowanej powierzchni warto zachować nieco więcej ostrożności. Portfela nie należy długo ocierać o ostre przedmioty znajdujące się w torebce. Najlepiej przechowywać klucze w osobnej kieszeni i używać środków przeznaczonych do danego rodzaju skóry.

                  Portfel tłoczony – praktyczny dodatek z własnym charakterem

                  Tłoczenie zmienia zwykły portfel w przedmiot, który chce się obejrzeć z bliska. Wzór nie jest jedynie nadrukowany. Można wyczuć go pod palcami.

                  Motywy florystyczne, motyle, piórka, ornamenty i faktura croco sprawiają, że powierzchnia nabiera głębi. W przypadku skóry naturalnej układ faktury i odcieni może się delikatnie różnić. Dzięki temu poszczególne egzemplarze nie wyglądają identycznie.

                  Szczególną grupę stanowią portfele w stylu vintage. Często wykonuje się je z grubszej, matowej skóry naturalnej. Tłoczone kwiaty wyglądają wtedy jak element wykonany przez rzemieślnika, a nie masowy nadruk. Z czasem naturalna skóra może nabierać dodatkowego charakteru.

                  Takie modele są dobrym wyborem dla osoby, która:

                  • lubi oryginalne dodatki,

                  • nie chce kolejnego jednolitego portfela,

                  • wybiera stylistykę vintage,

                  • ceni wyraźną fakturę naturalnej skóry,

                  • szuka prezentu, który wygląda bardziej osobisto.

                  • Warto zwrócić uwagę na niemiecką markę Ekavale. Specjalizuje się ona w ręcznie szytych portfelach skórzanych i oferuje szeroki wybór modeli z tłoczeniami florystycznymi. Dostępne są różne kolory i rozmiary, dlatego ozdobny wzór nie musi oznaczać rezygnacji z praktycznego wnętrza.

                    Gładki, lakierowany czy tłoczony – szybkie porównanie

                    Gładki portfel jest najbardziej uniwersalny. Łatwo dopasować go do różnych torebek i stylizacji. Miękka skóra naturalna dobrze leży w dłoni, a spokojny wygląd nie starzeje się wraz ze zmianą trendów.

                    Lakierowany portfel wyróżnia się połyskiem. Kolory są mocniejsze, a tłoczenia wyraźniejsze. To propozycja dla osób, które chcą, aby portfel był zauważalnym dodatkiem.

                    Model tłoczony ma najbardziej indywidualny charakter. Faktura jest wyczuwalna pod palcami, a motywy kwiatowe, motyle i ornamenty sprawiają, że każdy egzemplarz może wyglądać nieco inaczej.

                    Rodzaj wykończenia jest ważny, ale nie powinien być jedynym kryterium. Nawet najpiękniejszy portfel stanie się niewygodny, jeśli będzie za mały albo źle zorganizowany.

                    Rozmiar portfela ma większe znaczenie niż zdjęcie

                    Jednym z najczęstszych błędów podczas zakupów internetowych jest ocenianie rozmiaru wyłącznie na podstawie fotografii. Portfel przedstawiony osobno może wydawać się większy lub mniejszy niż w rzeczywistości.

                    Najbezpieczniej zmierzyć używany obecnie portfel i porównać jego wymiary z nowym modelem. Trzeba uwzględnić długość, wysokość oraz grubość po wypełnieniu.

                    W praktyce najczęściej wybierane są modele średnie. Mieszczą najpotrzebniejsze karty, banknoty i bilon, a jednocześnie pasują do większości codziennych torebek.

                    Małe portfele polecamy przede wszystkim na okazjonalne wyjścia. Sprawdzają się w kopertówkach, niewielkich listonoszkach i torebkach wieczorowych. Jeżeli jednak ktoś na co dzień nosi wiele kart, paragony i monety, kompaktowy model może szybko okazać się zbyt ciasny.

                    Duży portfel będzie lepszy dla osoby, która chce mieć wszystko w jednym miejscu. Przed zakupem trzeba tylko sprawdzić, czy zmieści się w najczęściej używanej torebce.

                    Przeglądając skórzane portfele damskie, warto najpierw zawęzić wybór według rozmiaru, a dopiero później porównywać kolory i wykończenia.

                    Wnętrze decyduje o codziennej wygodzie

                    Zdjęcie frontu pokazuje styl. Zdjęcie wnętrza pokazuje, czy portfel będzie praktyczny.

                    Przed zakupem należy sprawdzić:

                    • liczbę miejsc na karty,

                    • liczbę przegród na banknoty,

                    • wielkość kieszeni na monety,

                    • miejsce na dokumenty,

                    • sposób zamykania,

                    • grubość portfela po wypełnieniu,

                    • obecność ochrony RFID.

                    • Kieszeń na bilon może być zamykana na zamek, zatrzask albo bigiel. Żadne rozwiązanie nie jest najlepsze dla wszystkich.

                      Zamek tworzy płaskie i pewne zamknięcie. Bigiel pozwala szeroko otworzyć kieszeń oraz szybko zobaczyć monety. Zatrzask daje łatwy dostęp i prostą obsługę. Najlepiej wybrać mechanizm podobny do tego, z którego korzystało się wcześniej.

                      Ochrona RFID występuje w wielu modelach, ale nie jest standardem w każdym portfelu. Jeżeli jest ważna, trzeba potwierdzić jej obecność w parametrach konkretnego produktu.

                      Jak bezpiecznie kupować portfel przez internet?

                      Dobry opis powinien odpowiadać na pytania, których nie rozwiąże samo zdjęcie. W ŁadneTorby.pl każdy dostępny portfel jest ręcznie mierzony. Sprawdzany jest również układ wnętrza, liczba przegródek, materiał i sposób zamykania.

                      Produkty oznaczone jako dostępne znajdują się we własnym magazynie sklepu w Szczecinie. Przed wysyłką można obejrzeć egzemplarz i sprawdzić działanie jego najważniejszych elementów. Zamówienia składane w dni robocze do godziny 14:00 mogą zostać nadane jeszcze tego samego dnia.

                      To istotne szczególnie przy zakupie prezentu. Klient nie wybiera produktu, który dopiero ma zostać sprowadzony od zewnętrznego sprzedawcy. Wybiera model znajdujący się fizycznie w magazynie.

                      Jak podjąć ostateczną decyzję?

                      Najpierw wybierz rozmiar i układ wnętrza. Następnie określ rodzaj zamknięcia kieszeni na monety. Dopiero na końcu zdecyduj, czy wolisz powierzchnię gładką, lakierowaną czy tłoczoną.

                      Wybierz gładki portfel, jeśli cenisz klasykę i miękką skórę. Postaw na lakierowany, jeśli lubisz kolor, połysk i wyraźne refleksy. Model tłoczony będzie dobrym wyborem, gdy szukasz dodatku z indywidualnym charakterem.

                      Najlepszy portfel to nie ten, który wygląda najbardziej efektownie na zdjęciu. To model, który dobrze leży w dłoni, mieści potrzebne rzeczy i każdego dnia otwiera się dokładnie tak, jak oczekujesz.

                      The post Gładki, lakierowany czy tłoczony? Praktyczny przewodnik po skórzanych portfelach damskich appeared first on Dziennik Internautów.

                      0 min
                    • Dziecko na hulajnodze potrąciło pieszego: kto zapłaci za szkodę?

                      Ponad połowę wypadków spowodowanych w 2025 r. przez kierujących hulajnogami elektrycznymi wywołały osoby poniżej 18 lat, wynika z danych policji. Hulajnoga nie ma obowiązkowego OC, więc rachunek za złamaną rękę pieszego trafia do sprawcy albo jego rodziców. Wyjaśniamy, kiedy płacisz za własne dziecko i jak się przed tym zabezpieczyć.

                      Za szkodę wyrządzoną przez dziecko na hulajnodze elektrycznej zwykle zapłaci rodzic, bo obowiązkowego OC dla tych pojazdów nie ma. Ilustracja: Gemini
                      Wypadki na hulajnogach powodują głównie nieletni

                      Według danych Komendy Głównej Policji kierujący hulajnogami spowodowali w 2025 r. 696 wypadków. Dzieci w wieku 7-14 lat odpowiadają za 243 z nich (34,9 proc.), młodzież 15-17 lat za kolejne 149. Razem ponad 56 proc. Ta sama grupa 7-14 lat to również 33,7 proc. ofiar: 359 poszkodowanych, w tym 3 zabitych.

                      Polskie Obserwatorium BRD liczyło szerzej: w latach 2022-2025 w 30 proc. wypadków hulajnogą kierowała osoba w wieku 0-16 lat, a dzieci uczestniczyły w 1025 wypadkach i 2175 kolizjach. Sprawca jest więc zwykle nieletni, a to, kto za niego płaci, kodeks cywilny rozstrzyga w trzech artykułach.

                      Kto odpowiada według kodeksu cywilnego

                      Dziecko do 13 lat nie odpowiada za wyrządzoną szkodę (art. 426 KC). Płaci ten, kto sprawował nad nim nadzór, zwykle rodzic (art. 427 KC). Przepis z góry zakłada winę w nadzorze: to rodzic musi udowodnić, że pilnował należycie albo że szkoda powstałaby także przy starannym nadzorze.

                      Po 13. urodzinach nastolatek odpowiada sam, na zasadach ogólnych z art. 415 KC. Rodzic wraca do gry, gdy poszkodowany wykaże brak rozeznania dziecka, czyli to, że nastolatek nie był w stanie zrozumieć, co robi i jakie mogą być tego skutki (choćby z powodu niedojrzałości albo choroby). Sąd nie zakłada tego automatycznie, jak wyjaśnia adwokat Aleksandra Krzak. Ten sam schemat opisuje poradnik Stowarzyszenia Sursum Corda o odpowiedzialności za szkody nieletnich.

                      Zaniedbanie rodzica też ma znaczenie

                      Niezależnie od tego rodzic odpowiada za własne zaniedbanie na zasadach ogólnych (art. 415 KC), na przykład gdy pozwolił nastolatkowi jeździć bez karty rowerowej albo na sprzęcie bez blokady prędkości. Wtedy poszkodowany nie musi wykazywać braku rozeznania dziecka, tylko winę rodzica.

                      Tyle teoria, bo 15-latek własnego majątku zwykle nie ma, a poszkodowany chce pieniędzy tu i teraz.

                      Zasady ruchu też mają znaczenie, bo ich złamanie przez dziecko to mocny argument za zaniedbaniem nadzoru. Hulajnoga jedzie drogą dla rowerów, a gdy jej nie ma, jezdnią z limitem do 30 km/h, w ostateczności chodnikiem z prędkością pieszego. Maksimum to 20 km/h. Od 3 marca 2026 r. dziecko poniżej 13 lat w ogóle nie może jeździć hulajnogą elektryczną po drodze publicznej, nawet z dorosłym obok; zostaje mu wyłącznie strefa zamieszkania pod stałą opieką opiekuna, jak przypomina Rzecznik Finansowy. Jeżdżący w wieku 13-17 lat potrzebuje karty rowerowej, a od 3 czerwca 2026 r. osoby do 16. roku życia muszą mieć kask (nowelizacja Prawa o ruchu drogowym z 17 października 2025 r., Dz.U. 2025 poz. 1676).

                      Hulajnogi elektryczne · Wypadki 2025

                      DZNNKINTRNTWżycie, internet i AIdi.com.pl
                      Kto powoduje wypadki na hulajnogach: sprawcy według wieku, 2025 r.

                      Kierujący hulajnogami elektrycznymi spowodowali w 2025 r. 696 wypadków. Ponad połowę z nich wywołały osoby niepełnoletnie, a co trzeci wypadek dziecko w wieku 7–14 lat.

                      Dzieci 7–14 lat — 34,9 proc. wszystkich wypadków
                      243 wypadki
                      Młodzież 15–17 lat — 21,4 proc.
                      149 wypadków
                      Pozostali kierujący, 18 lat i więcej — 43,7 proc.
                      304 wypadki
                      Źródło: Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, wypadki spowodowane przez kierujących hulajnogami elektrycznymi w 2025 r., łącznie 696.
                      Skala: udział w 696 wypadkach. Pozycja „pozostali kierujący” to wyliczenie 696 minus 243 minus 149, policja nie podała jej wprost.
                      Jak rodzic może zabezpieczyć się przed rachunkiem
                      1. Zablokuj prędkość w aplikacji hulajnogi i upewnij się, że sprzęt nie rozpędza się ponad 20 km/h (blokadę da się zdjąć w minutę, więc co jakiś czas sprawdź, czy nadal działa).
                      2. Sprawdź, czy masz już OC w życiu prywatnym. Często siedzi w polisie mieszkaniowej. W ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) szukaj, czy obejmuje szkody wyrządzone przez dzieci i jazdę urządzeniami elektrycznymi, bo wyłączenia bywają zaskakujące. Rzecznik Finansowy ostrzega, że jazda wbrew przepisom (za młody kierujący, brak kasku) może być dla ubezpieczyciela podstawą odmowy wypłaty z OC w życiu prywatnym i NNW.
                      3. Nie masz? Porównaj oferty kilku towarzystw. Patrz na sumę gwarancyjną (górny limit tego, co ubezpieczyciel wypłaci za jedną szkodę) i wyłączenia, dopiero potem na składkę; aktualne ceny podają ubezpieczyciele.
                      4. Po wypadku spisz dane poszkodowanego, zrób zdjęcia, zapisz świadków, zgłoś szkodę w terminie z OWU.
                      5. A jeśli to ciebie potrąciło dziecko?

                        Wezwij policję, bo nastolatek nie ma dokumentów, a funkcjonariusze ustalą tożsamość jego i opiekuna. Bez danych sprawcy roszczenie umiera na starcie.

                        Hulajnoga nieletniego to dla rodzica ryzyko finansowe bez górnego limitu: przy poważniejszych zdarzeniach roszczenia obejmują uszkodzone mienie oraz szkody na osobie

                        zaznacza Stefania Stuglik, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych Rankomat.pl.

                        Oczywiście wspomniana wyżej porównywarka zarabia na sprzedaży polis, więc w rekomendowaniu OC w życiu prywatnym ma własny interes, co nie zmienia faktu, że ryzyko istnieje.

                        Za dziecko do 13 lat płacisz ty, nastolatek odpowiada sam, ale bez majątku; przed tym właśnie chroni dobrowolne OC w życiu prywatnym, a aktualne stawki i sumy gwarancyjne podają cenniki ubezpieczycieli.

                        Pytania, które może zadać sobie rodzic
                        Czy zapłacę, gdy 10-latek na hulajnodze potrąci pieszego?

                        Tak, na podstawie art. 427 KC, chyba że udowodnisz należyty nadzór. O to będzie jednak trudno, bo 10-latek od 3 marca 2026 r. nie ma prawa jeździć hulajnogą elektryczną poza strefą zamieszkania.

                        Czy 15-latek odpowiada za szkodę z hulajnogi sam?

                        Co do zasady tak, z art. 415 KC. Rodzic odpowiada, jeśli poszkodowany wykaże brak rozeznania nastolatka albo własne zaniedbanie rodzica w nadzorze, na przykład zgodę na jazdę bez karty rowerowej.

                        Czy hulajnoga elektryczna wymaga OC?

                        Nie, obowiązkowego OC komunikacyjnego nie ma. Ochronę daje dobrowolne OC w życiu prywatnym.

                        Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej ani ubezpieczeniowej; w konkretnej sprawie sprawdź warunki swojej polisy (OWU) albo skonsultuj się z prawnikiem.

                        Źródła
                        • Informacja prasowa Rankomat.pl, sierpień 2026
                        • Dane Biura Ruchu Drogowego KGP o wypadkach z udziałem hulajnóg za 2025 r.
                        • Analiza Polskiego Obserwatorium BRD za lata 2022-2025
                        • Kodeks cywilny, art. 415, 426, 427; omówienie adw. Aleksandry Krzak; poradnik Stowarzyszenia Sursum Corda
                        • Ustawa z 17 października 2025 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 2025 poz. 1676); komunikaty Rzecznika Finansowego o minimalnym wieku 13 lat od 3 marca 2026 r. i o obowiązku kasków od 3 czerwca 2026 r.
                        • The post Dziecko na hulajnodze potrąciło pieszego: kto zapłaci za szkodę? appeared first on Dziennik Internautów.

                          0 min
                        • Ile trzeba przechowywać dokumentację, nim zleci się niszczenie dokumentów firmowych?

                          Przedwczesne niszczenie dokumentów firmowych może narazić przedsiębiorstwo na spór z urzędem skarbowym, ZUS-em lub byłym pracownikiem. Z kolei zbyt późna utylizacja dokumentacji może generować koszty, jest niezgodna z obowiązującymi przepisami, a przede wszystkim zwiększa ryzyko wycieku danych. Podpowiadamy, kiedy utylizacja dokumentów firmowych staje się zadaniem, którego nie należy opóźniać.

                          Jakie terminy obowiązują przy niszczeniu dokumentów firmowych?

                          Niszczenie dokumentów firmowych wymaga każdorazowo oceny tego, czy dany pakiet akt może być już poddany utylizacji. Dokumentacja firmowa zawierająca dane chronione często musi być zachowana przez określony w przepisach czas. W polskim prawie nie istnieje jednak jeden wspólny termin dla wszystkich pism. To, kiedy należy zainicjować niszczenie dokumentacji firmowej, zależy przede wszystkim od rodzaju akt, celu ich przetwarzania i podstawy prawnej. Ustawowe terminy w niektórych przypadkach wynoszą nawet 50 lat, w innych 5. Są również akta, których procedura niszczenia dokumentów firmowych w ogóle nie powinna obejmować. Są to m.in. dokumenty o dużej wartości archiwalnej, naukowej czy historycznej.

                          Kiedy poszczególne dokumenty firmowe można przekazać do utylizacji?

                          Faktury VAT, dowody księgowe i deklaracje podatkowe podlegają pięcioletniemu okresowi liczonemu od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Również większość dokumentów związanych z ZUS może być objęta procesem bezpiecznego niszczenia dokumentów dopiero po 5 latach. Akta osobowe pracowników zatrudnionych od 2019 roku wymagają przechowywania przez 10 lat od zakończenia stosunku pracy. Dla osób zatrudnionych w latach 1999–2018 okres ten może wynosić 10 lat lub 50 lat, a dla zatrudnionych przed 1999 rokiem wynosi zawsze 50 lat. Z kolei niszczenie dokumentów firmowych związanych z procedurami BHP możliwe jest po 10 latach, gdy mowa o dokumentacji powypadkowej, a po 40 latach, gdy objąć ma np. rejestry czynników szkodliwych.

                          Ze względu na różnorodność terminów, a także liczne restrykcje prawne związane z procedurą niszczenia dokumentów firmowych, warto poszukać wsparcia przy utylizacji danych u fachowców, którzy specjalizują się usługach niszczenia dokumentacji. Tego typu kompleksowe usługi realizuje Stena Confidential, która zajmuje się niszczeniem dokumentów firmowych wszystkich typów, papierowych, jak i tych funkcjonujących w formie cyfrowej.

                          Jak bezpiecznie przeprowadzić niszczenie dokumentacji w firmie?

                          Najlepszym i najczęściej praktykowanym sposobem jest zlecenie zadania profesjonalistom, którzy tak jak Stena Confidential, dysponują odpowiednią wiedzą, infrastrukturą i technologiami. To ważne, ponieważ przepisy wymagają, by dane chronione, np. dane osobowe, były niszczone w sposób nieodwracalny, a przy tym do końca zabezpieczane przed wyciekiem. Firma zajmująca się niszczeniem dokumentów firmowych musi gwarantować kontrolę nad procesem, ale też mieć dostęp do metod i certyfikowanych urządzeń, które pozwolą na skuteczne i nieodwracalne usunięcie danych, również z nośników cyfrowych. Aby niszczenie dokumentów firmowych przebiegło zgodnie z literą prawa, dokumentacja musi być objęta rejestrem, bezpiecznie przekazana, a transport dokumentów musi zabezpieczać dane przed dostępem ze strony osób nieuprawnionych.

                          The post Ile trzeba przechowywać dokumentację, nim zleci się niszczenie dokumentów firmowych? appeared first on Dziennik Internautów.

                          0 min
                        • Podsumowanie 17-21 stycznia 2011
                          Tematy: agencje Poczty Polskiej, umowa ZAiKS-YouTube, PAN i Open Access, ENISA o cloud computingu, Galileo, Jobs na zwolnieniu, wyniki Apple, ACS Law w sądzie, nowe dzieło Brahma Cohena.
                          0 min
                        • Podsumowanie 3-7 stycznia 2011
                          Tematy: SMS-owy system ostrzegania, kary dla naciągaczy, Windows także na platformę ARM, twórcy Kinect zrobią kontroler dla PC, podział Motoroli, udana zbiórka Wikipedii, BoA szykuje się na wyciek Wikileaks, tablety i inne ciekawostki na CES 2011
                          0 min

                        About Dziennik Internautów

                        From the publisher's feed

                        życie, internet i AI