Kochani,Zacznijmy dziś zdaniem: "...nauczył się posłuszeństwa dzięki temu, co wycierpiał..." (Hbr 5:8; SNP).To właściwie urywek zdania – ale nie śpieszmy do Biblii, aby sobie wyjaśnić, o kim to i dlaczego. Pozostańmy przy urywku. Posłuszeństwo nie jest cechą stałą. Można się go uczyć i można się w nim wyczulać. Wygląda na wielką sprawę, skoro warto je cyzelować. Ponieważ, jako narzędzie, po-słuszeństwo służy do słuchania, jest ono jak rejestrator sygnałów zdolny rozpoznać ich niuanse tym bardziej, im bardziej jest czuły.Posłuszeństwo jest kształcone przez cierpienie. Cierpienie zaś jest sprawą zewnętrzną. W odróżnieniu od posłuszeństwa nie jest daną nam cechą; jest czymś w rodzaju kamienia, na którym ostrzy się narzędzia. Natura kamienia łączy się z rodzajem ostrzenia. Poczytaj instrukcję lepszej osełki, a przekonasz się o tym.Koronawirus – taki czy inny – jest źródłem cierpienia. Przykre to, lecz przydatne. Po co to i dla kogo? No właśnie. Tu już zajrzyj do Biblii. Poznaj całe zdanie. Wniknij w nie głęboko, w sposób wart korony. Jesteście treścią moich modlitw.
Wasz, jak zawsze –Piotr