Kochani,Zajrzyjmy dziś do cudzej korespondencji. Oto, co doradzał Paweł swojemu uczniowi: "O to zabiegaj i temu się poświęcaj, aby twoje postępy były widoczne dla wszystkich" (1Tm 4:15; SNP).Sprawdzanie postępów! Jak często to robisz? Pod koniec roku? Miesiąca? Tygodnia? Czy dnia? Zadaniowcy, do których i ja należę, robią to bardzo często. Myślą wręcz, że inaczej się nie da. Ale może się da. Jest zapewne tysiąc sposobów na życie. Zdradzę, dlaczego myślę, że warto sprawdzać postępy, i dlaczego apostoł Paweł miał rację, że zachęcał do tego Tymoteusza.Otóż...1. Żeby sprawdzać postępy trzeba najpierw określić, co się robi – i co warto robić. Czy to, co robię, jest ważne, czy jest to tylko pilne, i to pilne według cudzych kryteriów.2. Gdy się sprawdza postępy, poznaje się siebie, swoje mocne i słabe strony.3. Gdy się sprawdza postępy, okazuje się, kim jest Bóg naszej wiary.Czy to jest Bóg na miarę naszych przypadłości? Czy to jest Bóg na miarę własnych możliwości?Jak myślisz? Wiara w którego Boga jest warta korony? Czy widzisz tu miejsce na swój postęp? Sprawdź, wyjątkowo, nawet jeśli najbardziej lubisz sprawdzać cudze postępy. Jesteście treścią moich modlitw.
Wasz, jak zawsze –Piotr