Kochani,Zacznijmy od słów apostoła Pawła z listu, który nas obecnie tak zajmuje: "Wieści o waszej wierze naprawdę podniosły nas na duchu. Teraz żyjemy, skoro wy trwacie w Panu!" (1Ts 3:7-8; SNP).W tych słowach chodzi o wieści od wierzących, którzy przechodzili przez poważne trudności, przez ucisk, przez swoisty koronawirus. Zapewne trzymali się z daleka od niepewnych ludzi, przebywali pozamykani w domach. W kuchniach bez lodówek szybko kończyły się zapasy. Lecz wyjście na zewnątrz, na targ, mogło skończyć się pobiciem, rabunkiem, aresztowaniem, a może nawet linczem. Tych wierzących mogły przerażać informacje z zewnątrz. I mogły nimi targać wątpliwości wewnątrz. Jednak w wieściach posłańca, który wrócił od nich do Pawła, apostoł nie skupia się na oczywistych zagrożeniach. Interesuje go wiara i Pan. Wierzą! To go podniosło na duchu. I pisze: Teraz żyjemy, skoro wy trwacie w Panu!Dlaczego akurat to go tak interesowało? Bo przy każdym koronawirusie liczy się wiara i Pan. Jeśli wierzysz – to dobrze. Reszta się ułoży. Jeśli trwasz w Panu, to odetchnij z ulgą. Masz przed sobą wieczność. Skupiaj się na tym, co warte korony. Jesteście treścią moich modlitw. Pięknej niedzieli.
Wasz, jak zawsze –Piotr