Kochani,W czasie spotkania ze zmartwychwstałym Jezusem, w Galilei, nad jeziorem, przy ognisku, po śniadaniu, w gronie ośmiu mężczyzn, Jezus zadał Piotrowi pytanie: "Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie bardziej niż ci?" – bo Piotr dziesięć dni wcześniej zastrzegał się, że pozostanie przy Jezusie, choćby opuścili Go inni.Ale to pytanie Piotr mógł zrozumieć inaczej: "Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie bardziej niż te?" – bo w języku greckim zaimki: ci i te wyglądają i brzmią identycznie. Czy kochasz Mnie bardziej niż te sieci, te ryby, tę łódź? Bo po wielkich wyznaniach i przegranych wyzwaniach, może z lęku o przyszłość, Piotr wrócił do dawnego fachu. Pod presją życia obudził się w nim Szymon. Gdy pytanie o miłość padło z ust Jezusa trzeci raz, Piotr poczuł się głęboko dotknięty. Powracające pytania dotykają. W tym ich siła. Nie uciekaj przed tym. Daj się dotknąć. Wyjścia z najtrudniejszych potrzasków kryją się po drugiej stronie dotyku.Dziś kolejny dzień serialu z koronawirusem w tle. Scenariusz rządowy. Koszty produkcji poniesiesz ty. Boisz się? Chcesz dzwonić po "Szymona"? Otwórz się raczej na dotyk: Czy kocham Jezusa bardziej niż ci? Bardziej niż te? Czy kocham Go? Po trzykroć. Kto Go kocha, ma przyszłość. Jesteście treścią moich modlitw.
Wasz, jak zawsze –Piotr