Kochani,Posłuchajmy: "Chcę, abyście wiedzieli, że to, co mnie spotkało, pomogło dobrej nowinie dotrzeć jeszcze dalej. O moim uwięzieniu dla sprawy Chrystusa dowiedział się cały dwór oraz wszyscy inni. Przez to coraz więcej braci w Panu, przekonanych dzięki moim kajdanom, nabiera śmiałości do głoszenia Słowa" (Flp 1:12-14; SNP). Wiadomość ta pochodzą z Listu apostoła Pawła do Filipian. List ten, wraz z listami: do Efezjan, Kolosan i do Filemona należą do tzw. Listów więziennych. Zostały napisane z aresztu domowego. Czy to nam coś przypomina?Zapewne areszty domowe można spędzić różnie. Można mieć ich dość. Ale można je zamienić w coś Pawłowego. Proszę, porozmawiaj dziś z Panem o tym, co dałoby się zrobić, aby te słowa Pawła opisywały Twoją sytuację? W jaki sposób, z Twojego aresztu, dobra nowina mogłaby dotrzeć jeszcze dalej? Co mogłoby Twój areszt z powodu koronawirusa zamienić w areszt dla sprawy Chrystusa? Kto stanowi Twój dwór? Kim dla Ciebie są ci "wszyscy inni"? Co uczyniłoby z Twoich "kajdan" przekonywający argument? W jaki sposób dzięki Tobie coraz więcej "braci w Panu" mogłoby nabrać śmiałości do głoszenia Słowa? To są bardzo ważne pytania.Nie sądzę, aby apostoł Paweł planował swój areszt. I nie jestem przekonany, czy był z niego zadowolony. Ale to właśnie w tym areszcie powstały najpiękniejsze pisma Nowego Przymierza. Przemawiają przez wieki. A dziś, po tysiącu dziewięćset pięćdziesięciu dziewięciu latach, kwietniowego ranka, docierają do nas, aresztantów koronawirusa. Paweł zasłużył na swoją koronę. Zadbajmy o nasze. Jesteście treścią moich modlitw.Wasz, jak zawsze –Piotr