Kochani,Dziś upływa czternasty dzień od pamiątki zmartwychwstania Jezusa. Do wniebowstąpienia zostało dwadzieścia sześć dni. Jezus spotyka się z uczniami – a jedno z tych spotkań zdradza szczegół ważny dla nas w tym czasie pandemii. Posłuchajmy: "Gdy Piotr odwrócił się, i zobaczył, że idzie za nim ukochany uczeń Jezusa, [...] zapytał: Panie, a co z nim? Jezus odpowiedział: A gdybym chciał, by on pozostał, aż przyjdę – co ci do tego? Ty chodź za Mną!" (J 21:20–22).W czasie koronawirusa, bardziej niż kiedykolwiek, internet jest naszym "oknem na świat". Jest to okno, z którego można zobaczyć bardzo wiele dobrze przygotowanych programów – w sposób, na który nie byłoby Cię stać. To nic. Nigdy nie pomyśl: Szkoda, że nie jestem jak inni. Mogę tak niewiele. Stać mnie tylko na "konsumpcję".Z racji naszych ruchomych głów zbyt często rozglądamy się wokół siebie i "troszczymy się" o innych: A on? A ona? – te pytania to nie tylko specjalność Piotra. Kto ma wielodzietną rodzinę, słyszy je od swoich dzieci, od ich najmłodszych lat. Bóg ma dla Ciebie Twoją własną drogę. Umieścił Cię w swoim planie nie bez powodu. Nie masz być jak inni. W Chrystusie masz przywilej stać się najlepszą wersją siebie. Nikt inny nie ma na to szans, bo każdy inny też jest sobą ze swoimi wyjątkowymi możliwościami, na które Ty z kolei nie masz szans.A jeśli martwisz się, że w "sporcie" nie ma konkurencji dla Ciebie? To wymyśl własną – i w niej powalcz o koronę. Jesteście treścią moich modlitw.Wasz, jak zawsze –Piotr