Czy spotkałeś się kiedykolwiek z kategorią dobrze sytuowanego żebraka? Wiem, to dziwne określenie – ale prawdziwe. Ten rodzaj ludzi z pewnością występuje w wielkich aglomeracjach światowych metropolii. Ale spora liczba to mieszkańcy Bangladeszu. I nieważne, czy jesteś kierowcą autobusu, państwowym urzędnikiem, czy zwykłym sprzedawcą ulicznym. W tym kraju z jednej strony trzeba żebrać, aby dorobić do znacznie zaniżonej wypłaty, z drugiej żebractwo należy jakby do „dobrego tonu”.