
Sign up to save your podcasts
Or


Władimir Putin twierdzi, że odrzucił ukraińskie propozycje mające na celu ograniczenie działań wojennych. W wywiadzie udzielonym Pawłowi Zarubinowi przekazał, że Kijów chciał wzajemnego powstrzymania ataków dalekiego zasięgu. Jego zdaniem świadczy to o tym, że rosyjskie naloty są dużo bardziej bolesne dla Ukrainy niż na odwrót.
Prezydent Rosji potwierdził jednak potrzebę wzmocnienia obrony powietrznej kraju w związku z uderzeniami w infrastrukturę naftową. Ocenił, że Rosja dobrze radzi sobie z powodowanymi przez nie niedoborami paliw.
W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że trafione zostały rafinerie w obwodzie jarosławskim i Kraju Krasnodarskim. Według Bloomberga trzy czwarte rosyjskich obwodów zmaga się obecnie z niedoborami paliw. Niedawno Reuters informował na podstawie źródeł branżowych, że Kreml rozmawia z Kazachstanem na temat ich awaryjnego importu.
Szczególnie trudna sytuacja jest na okupowanym Krymie, którego władze ogłosiły stan wyjątkowy w związku z atakami. Dowódca ukraińskich sił bezzałogowych Robert Browdi niedawno deklarował chęć odcięcia półwyspu od dostaw z Rosji. Od tego czasu doszło do uderzeń między innymi na mosty łączące go z innymi zajętymi przez Rosjan obwodami Ukrainy.
W zeszłym tygodniu Zełenski poinformował o zatwierdzeniu planu 40-dniowej operacji, jak napisał, oddziaływania na państwo agresora, by skłonić go do zakończenia wojny. Nie podał jednak szczegółów.
Putin powiedział także, że Ukraina zaproponowała, by walki prowadzone były jedynie w obwodach chersońskim, zaporoskim, donieckim i ługańskim. Ocenił, że świadczy to o brakach osobowych w ukraińskiej armii, oraz stwierdził, że zgoda umożliwiłaby jej większe skoncentrowanie sił.
Potwierdził również, że celem rosyjskich działań jest zajęcie w całości Donbasu i Noworosji. Taką nazwę stosują Rosjanie dla wspomnianych obwodów.
Siły rosyjskie w ostatnim czasie podejmują próby zajęcia Konstantynówki, miasta w obwodzie donieckim, które przed wojną liczyło 70 tys. mieszkańców. Jest ono częścią tzw. ukraińskiego pasa twierdz, czyli szeregu fortyfikacji blokujących drogę w głąb Ukrainy.
Na początku czerwca Zełenski wystosował list do Putina, w którym proponował spotkanie i rozpoczęcie rozmów pokojowych. Prezydent Rosji odrzucił jednak taką możliwość. W wywiadzie udzielonym Zarubinowi powiedział jednak, że jest gotowy prowadzić dalsze negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w tej sprawie. Spodziewa się także, że wysłannicy amerykańskiego prezydenta – Steve Witkoff i Jared Kushner – przylecą wkrótce w tym celu do Moskwy.
Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.
By Układ SiłWładimir Putin twierdzi, że odrzucił ukraińskie propozycje mające na celu ograniczenie działań wojennych. W wywiadzie udzielonym Pawłowi Zarubinowi przekazał, że Kijów chciał wzajemnego powstrzymania ataków dalekiego zasięgu. Jego zdaniem świadczy to o tym, że rosyjskie naloty są dużo bardziej bolesne dla Ukrainy niż na odwrót.
Prezydent Rosji potwierdził jednak potrzebę wzmocnienia obrony powietrznej kraju w związku z uderzeniami w infrastrukturę naftową. Ocenił, że Rosja dobrze radzi sobie z powodowanymi przez nie niedoborami paliw.
W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że trafione zostały rafinerie w obwodzie jarosławskim i Kraju Krasnodarskim. Według Bloomberga trzy czwarte rosyjskich obwodów zmaga się obecnie z niedoborami paliw. Niedawno Reuters informował na podstawie źródeł branżowych, że Kreml rozmawia z Kazachstanem na temat ich awaryjnego importu.
Szczególnie trudna sytuacja jest na okupowanym Krymie, którego władze ogłosiły stan wyjątkowy w związku z atakami. Dowódca ukraińskich sił bezzałogowych Robert Browdi niedawno deklarował chęć odcięcia półwyspu od dostaw z Rosji. Od tego czasu doszło do uderzeń między innymi na mosty łączące go z innymi zajętymi przez Rosjan obwodami Ukrainy.
W zeszłym tygodniu Zełenski poinformował o zatwierdzeniu planu 40-dniowej operacji, jak napisał, oddziaływania na państwo agresora, by skłonić go do zakończenia wojny. Nie podał jednak szczegółów.
Putin powiedział także, że Ukraina zaproponowała, by walki prowadzone były jedynie w obwodach chersońskim, zaporoskim, donieckim i ługańskim. Ocenił, że świadczy to o brakach osobowych w ukraińskiej armii, oraz stwierdził, że zgoda umożliwiłaby jej większe skoncentrowanie sił.
Potwierdził również, że celem rosyjskich działań jest zajęcie w całości Donbasu i Noworosji. Taką nazwę stosują Rosjanie dla wspomnianych obwodów.
Siły rosyjskie w ostatnim czasie podejmują próby zajęcia Konstantynówki, miasta w obwodzie donieckim, które przed wojną liczyło 70 tys. mieszkańców. Jest ono częścią tzw. ukraińskiego pasa twierdz, czyli szeregu fortyfikacji blokujących drogę w głąb Ukrainy.
Na początku czerwca Zełenski wystosował list do Putina, w którym proponował spotkanie i rozpoczęcie rozmów pokojowych. Prezydent Rosji odrzucił jednak taką możliwość. W wywiadzie udzielonym Zarubinowi powiedział jednak, że jest gotowy prowadzić dalsze negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w tej sprawie. Spodziewa się także, że wysłannicy amerykańskiego prezydenta – Steve Witkoff i Jared Kushner – przylecą wkrótce w tym celu do Moskwy.
Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.