Zwycięskiego gola zdobył w 33 min Jowin Radziński po bardzo udanej akcji Karola Gardzielewicza. To była jednak jedna z niewielu sytuacji Warty. Gorzowianie bliscy gola byli jeszcze tylko na początku drugiej połowy, gdy Jakub Lutostański trafił w poprzeczkę. Więcej zagrożenia, zwłaszcza w pierwszej połowie stwarzali przyjezdni. Strzelili nawet bramkę, ale nieuznaną przez arbitra, który odgwizdał spalonego: