To, że netflixowska adaptacja Wiedźmina stacza się naszym zdaniem równią pochyłą wiedzieliśmy od dawna. Zwiastun Syren z Głębin też nas nie powalił, zatem nie byliśmy do końca zaskoczeni finalnego produktu netflixa. Nadal nie mieści się jednak nam w głowach jak można tak czegoś nienawidzisz i być jednocześnie showrunnerem adaptacji serialowej tego czegoś.
Netflix miał kurę znoszącą złote jaja, ale postanowił zrobić z niej rosół, co po raz kolejny udowadnia animacją Wiedźmin Syreny z Głębin. Co gorsza film oparty jest o rewelacyjne opowiadanie "Trochę poświęcenia". Tego nie dało się spieprzyć, a tym czasem to kolejny film, który obejrzeliśmy, żebyście Wy nie musieli!
___________________________________________________________
====> Postaw nam kawę <====
___________________________________________________________
Nasze "internety":
Portal
Facebook
Instagram
YouTube