Konflikty są częścią naszego życia. Zdarzają się wszędzie: w domu, pracy, polityce czy show biznesie. Zwykle kojarzą się z napięciem, złością i walką. W ostateczności nawet z salą sądową. A co, jeśli istnieje inna droga? Oparta na rozmowie, zrozumieniu i szukaniu rozwiązań, które nie zostawia przegranych?
W tym odcinku rozmawiamy o mediacji. Naszym gościem jest dr Agata Przylepa-Lewak z Katedry Teorii i Filozofii Prawa UMCS, która wyjaśnia, jak mediacja wygląda w praktyce i czy warto zmienić sposób, w jaki rozwiązujemy spory.
– Mediacja to dobrowolny, poufny i uporządkowany proces rozwiązywania sporów, w którym neutralna i bezstronna osoba trzecia – mediator, wspiera stronę konfliktów w samodzielnym wypracowaniu wzajemnie satysfakcjonującego ich porozumienia.
W postępowaniu sądowym oddajemy decyzję w ręce sędziego. To on na podstawie przepisów i dowodów orzeka, co komu się należy. Jedna strona wygrywa, druga przegrywa albo obie są niezadowolone. Sąd patrzy wstecz na to, co się wydarzyło, kto zawinił, jakie są konsekwencje prawne. Mediacja patrzy do przodu, w przyszłość. Dlatego szczególnie cenna jest w relacjach, które mają trwać dalej, w przyszłości, np. między sąsiadami, małżonkami, wspólnikami, pracownikiem i pracodawcą. W Polsce mediacja jest uregulowana przepisami prawa. Znajdziemy ją m.in. w Kodeksie postępowania cywilnego i Kodeksie postępowania karnego. Ugoda zawarta przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd ma moc prawną. Można powiedzieć, że równą wyrokowi sądowemu. To nie jest więc alternatywa drugiej kategorii. To pełnoprawna ścieżka rozwiązania sporu – wyjaśnia dr Agata Przylepa-Lewak.