- Sadząc po tym, co dzieje się na ulicach od trzech tygodni, to bez wątpienia tzw. opozycja, bo to nie jest żadna opozycja tylko to jest większość narodu, więc można powiedzieć, że większość narodu w tej chwili Aleksandra Łukaszenki nie chce - mówiła na antenie Radia Lublin dyrektor Biełsat TV Agnieszka Romaszewska-Guzy. - To jest widoczne, niezależnie od tego, że odbywają się rytualne już zgromadzenia, na których jakaś grupa popiera Łukaszenkę. W naszej historii też bywały takie zgromadzenia, gdy potępiano np. warchołów z Radomia i Ursusa w 1976 roku. Natomiast brakuje im spontaniczności, nawet jeżeli są tam osoby z własnej woli, to jest to wyraźna mniejszość społeczeństwa.