To nie jest fikcja polityczna. To wydarzyło się naprawdę w jednym z biur partyjnych w Polsce.
Lila pracowała w kampanii prezydenckiej za trzech. Wierzyła w zmianę, dawała z siebie 300% normy i była lojalna. W dniu swoich urodzin, w obecności wszystkich działaczy, otrzymała od prezesa „prezent”.To, co znalazła w pudełku, nie było nagrodą. Było wyrachowanym, publicznym upokorzeniem kobiety, która miała czelność być kompetentna i niezależna.
W tym odcinku opowiadam o kulisach tego zdarzenia. O tym, jak wygląda prawdziwa twarz lokalnej polityki, gdy gasną światła kamer i znikają uśmiechy z plakatów.Opowiadam też o mojej reakcji – o "pocałunku śmierci", który zakończył moją karierę w strukturach, ale pozwolił zachować honor i godność.
Posłuchajcie tej historii ku przestrodze.
W tym odcinku usłyszysz:
Jak wygląda praca w kampanii wyborczej od kuchni.
Na czym polegał "żart" prezesa i dlaczego nikt nie zareagował.
Jak postawiłem się prezesowi w jego własnym biurze.
Dlaczego warto mieć własny kręgosłup, nawet jeśli kosztuje to karierę.
📢 Nota: Imiona bohaterów oraz nazwy miejsc zostały zmienione w celu ochrony prywatności, jednak przebieg wydarzeń i opisywane mechanizmy są w 100% autentyczne.
Podoba Ci się ten odcinek?Będę wdzięczny, jeśli ocenisz podcast na 5 gwiazdek ⭐⭐⭐⭐⭐ w aplikacji Spotify. To pomaga mi docierać do nowych słuchaczy z niezależnym przekazem.