
Sign up to save your podcasts
Or


Po tym, jak w końcu poczuł, że coś mu się udało w korporacji, Grzybek postanawia rzucić etat i wejść w swój pierwszy prawdziwy biznes. Produkt? Suszone grzybki pakowane jako „Grzybek’s Natural Focus Supplements” – naturalny booster kreatywności i skupienia w estetycznych torebkach z instrukcją w stylu korporacyjnym.
Z pomocą Kuby „Kebab Kinga” (dystrybucja) i Leny (marketing w konwencji wellness i microdosing dla początkujących) interes szybko się rozwija. Sprzedaż rusza wśród znajomych z dawnej roboty, na blokach i przez social media. Nawet emerytowany sąsiad, Pan Zbyszek, kupuje partię „na focus”.
Sukces jednak przyciąga uwagę większych graczy. Gdy pojawia się klient chcący od razu 200 gramów „dla zespołu”, Grzybek musi zmierzyć się z pytaniem, jak daleko jest gotów zajść w swoim „suplementowym” biznesie.
Podczas kluczowego spotkania trip wchodzi na dobre. Grzybek zaczyna mówić rzeczy, których sam nie planował, a klient nie tylko kupuje towar – składa propozycję wejścia na zupełnie inny poziom. Coś poważniejszego. Bez przykrywki suplementów i ładnych etykiet.
Czy Grzybek zostanie małym blokowym biznesmenem sprzedającym „naturalne boostery”, czy wskoczy w coś znacznie większego… i znacznie bardziej niebezpiecznego?
Czwarty odcinek serii „Grzybek na Tripie” – mroczna, zabawna i bardzo polska historia o hustle’u, grzybach, ambicji i konsekwencjach decyzji, których nie da się już cofnąć.
By GrzybekPo tym, jak w końcu poczuł, że coś mu się udało w korporacji, Grzybek postanawia rzucić etat i wejść w swój pierwszy prawdziwy biznes. Produkt? Suszone grzybki pakowane jako „Grzybek’s Natural Focus Supplements” – naturalny booster kreatywności i skupienia w estetycznych torebkach z instrukcją w stylu korporacyjnym.
Z pomocą Kuby „Kebab Kinga” (dystrybucja) i Leny (marketing w konwencji wellness i microdosing dla początkujących) interes szybko się rozwija. Sprzedaż rusza wśród znajomych z dawnej roboty, na blokach i przez social media. Nawet emerytowany sąsiad, Pan Zbyszek, kupuje partię „na focus”.
Sukces jednak przyciąga uwagę większych graczy. Gdy pojawia się klient chcący od razu 200 gramów „dla zespołu”, Grzybek musi zmierzyć się z pytaniem, jak daleko jest gotów zajść w swoim „suplementowym” biznesie.
Podczas kluczowego spotkania trip wchodzi na dobre. Grzybek zaczyna mówić rzeczy, których sam nie planował, a klient nie tylko kupuje towar – składa propozycję wejścia na zupełnie inny poziom. Coś poważniejszego. Bez przykrywki suplementów i ładnych etykiet.
Czy Grzybek zostanie małym blokowym biznesmenem sprzedającym „naturalne boostery”, czy wskoczy w coś znacznie większego… i znacznie bardziej niebezpiecznego?
Czwarty odcinek serii „Grzybek na Tripie” – mroczna, zabawna i bardzo polska historia o hustle’u, grzybach, ambicji i konsekwencjach decyzji, których nie da się już cofnąć.