
Sign up to save your podcasts
Or


Bez Ewangelii, która odczytywał inny kapłan, za to w miarę możliwości w głębokim skupieniu na Eucharystii, jako najważniejszej tajemnicy dzisiejszego dnia.
Taki mam spostrzeżenie, że im bardziej wolny od grzechu jest człowiek, tym mniej potrzebuje potępiać innych. Widać rozumie, że eksponowanie cudzych upadków nie umniejsza jego własnych.
Homilia podczas Mszy przed nocną drogą krzyżową w parafii św. Jakuba Apostoła w Sośnicowicach
Kilka obserwacji i myśli w oparciu o Ewangelię o Synu Marnotrawnym.
Wychodząc od Mojżesza, który spotyka żywego Boga w płonącym krzewie, aż po milczącą i nienachalną obecność Boga w rzeczywistości naszego życia.
W okolicznościach niezwykłych i niecodziennych, w górskiej chacie, kilka słów o Ewangelii wypowiedziane do kursu zastępowych.
W Wielkim Poście nie chodzi o sam post. Post ma być narzędziem, z którego korzystamy dążąc do nawrócenia serca.
W dzisiejszej Ewangelii trochę pomijam temat belek i drzazg, żeby skupić się na sercu. Skoro to z niego czerpie się to, co wypowiadają usta, to wydaje się, że warto zastanowić się nad tym, co wypełnia moje serce. Dobrze zacząć od tego, że dla Pana Jezusa nie było jeszcze znane antagonizowanie serca i rozumu, które tak mocno wybrzmiało za sprawą reklam emitowanych niegdyś w telewizji. A potem zastanowić się chwilę nad tym jakimi treściami się karmię. W końcu „jesteś tym, co jesz”… czy jakoś tak.
Odrobina wsłuchania się w Ewangeliczną naukę, która wywraca porządek rzeczy do góry nogami.
Wydaje się, że Jezus wszystko widzi na opak. Tak przynajmniej sugeruje jego pojmowanie tego, co znaczy być szczęśliwym opowiedziane w dzisiejszej Ewangelii. Ale nie chodzi Mu przecież o to, by na siłę szukać nieszczęścia, głodu i biedy. Chodzi o to by poszukiwanie szczęścia na ziemi, nie przesłoniło nam prawdy o tym, że czeka nas szczęście w Niebie. I to o anieli mamy się starać najpierw.
From the publisher's feed