Historia Zacheusza może zainspirować na wiele sposobów. Warto przyjrzeć się jego pragnieniu by zobaczyć Jezusa i determinacji, która towarzyszy mu w doprowadzeniu go do skutku. Warto zapytać się o to, co ja muszę pokonać aby zobaczyć się z Jezusem i o to, co może być moją sykomorą. No i całkiem niegłupio zapytać się o to, czy ja, człowiek wierzący, potrafię stać się sykomorą dla tych, którzy Jezusa dopiero szukają…