Silna marka prezesa, foundera czy eksperta może być ogromnym aktywem firmy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy staje się jedynym aktywem reputacyjnym, które rynek naprawdę zna.
Media dzwonią do jednej osoby. Na konferencje zapraszają jedną osobę. Klienci zaczynają kojarzyć kompetencje całej organizacji z jednym nazwiskiem. I przez długi czas wygląda to jak sukces. Dopiero z dystansu widać, że firma może w ten sposób budować zależność, której nikt wcześniej nie policzył.
W tym odcinku podcastu Impact PR opowiadam m.in.:
• kiedy silna marka lidera zaczyna być ryzykiem dla organizacji,
• czym jest „reputacyjny single point of failure”,
• dlaczego marka lidera i marka firmy to nie to samo,
• co dzieje się, gdy rynek zna eksperta lepiej niż organizację, która za nim stoi,
• dlaczego druga linia ekspertów jest elementem odporności firmy,
• jak wykorzystać ukrytą wiedzę w organizacji i znaleźć kolejne twarze kompetencji,
• dlaczego nie każdy ekspert musi zostać twórcą na LinkedInie,
• jak zbudować mapę eksperckości i świadomie rozdzielać tematy między ludzi,
• czym jest transfer zaufania z lidera na organizację,
• i dlaczego najlepszy moment na budowanie kolejnego eksperta jest wtedy, kiedy pierwszy nadal świetnie otwiera drzwi.
W badaniu Impact Relations aż 43% liderów przyznało, że w ich organizacjach są eksperci, których wiedza w dużej mierze pozostaje niewydobyta. Czyli bardzo często problemem nie jest brak kompetencji. Problemem jest to, że rynek ich nie widzi. Bo jedna silna marka ekspercka może otwierać drzwi. Ale dopiero kilka silnych głosów pokazuje, że eksperckość naprawdę jest w firmie, a nie tylko w jednym człowieku.
🎧 Posłuchaj nowego odcinka Impact PR.