Jeśli chcemy zbudować jakieś MY, najpierw muszą być dwa JA. Jeśli sam nie wiem kim jestem, to co ofiaruję mojej żonie? Jeśli małżeństwo polega na dawaniu siebie, to trzeba wiedzieć co się daje drugiej osobie. Żeby przypadkiem nie obdarować kogoś ładnie zapakowanym, ale pustym pudełkiem. To dlatego tak ważne jest już pierwsze słowo przysięgi małżeńskiej. JA.