
Sign up to save your podcasts
Or


Obecnie odczuwam przemożną chęć życia w pełni radości.
Takiej radości, która wypływa z mojego wnętrza.
Tej czystej, niekontrolowanej i spontanicznej.
Takiej radości z dnia codziennego.
Będąc niedawno u rodziców, poczułam przemożną potrzebę
Jeszcze większej niż zazwyczaj.
Tym bardziej, że ciepła wiosenna pogoda, ewidentnie sprzyjała
A że moja fizyczność w 42 wieku mojego życia jest lepsza niż
Jako dziecko wychowane w świecie bez internetu, czy transmisji
kontakt ze sportem dużego formatu miałam poprzez słuchanie
A że dorastałam w województwie kujawsko-pomorskim, to taką
Siadałam więc na parapecie w kuchni i słuchałam z zapartym
Na lekcjach wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nie
Jednak tata zamontował własnoręcznie skonstruowany kosz z
Zaczęłam więc po prostu rzucać do kosza, dla zabawy, dla
Koszykówka była też swojego rodzaju więzią łączącą mnie z
Mecze grane z bratem i kuzynostwem zapisały się w mojej
Bo był to czas, w którym cieszyliśmy się jako dzieci z
Czuliśmy czystą i niezmąconą radość z gry.
A coś takiego wszczepia się w człowieka i zostaje z nim na
Tamtego dnia będąc u rodziców, kiedy w moich dłoniach
Kiedy wróciłam do domu zauważyłam, że przecież niedaleko
Nie zastanawiając się długo, kupiłam piłkę i zaczęłam ponownie regularnie
Moje dłonie przypomniały sobie technikę rzutu i z dnia na
Poza tym cieszyło mnie samo bycie na świeżym powietrzu i
Teraz mogłam grać, bez poczucia lęku, który zawsze
W całym swoim życiu miałam ich ponad czterdzieści.
Nigdy nie byłam wirtuozem gry, ale nie o to tutaj chodzi,
Serce wypełnia się wdzięcznością i niczym nieskrępowaną wolnością.
Po blisko 20 latach ponownie w moim życiu zagościła
Nie planowałam tego, po prostu chciałam doświadczyć więcej
By Izabela Mrozińska ArtObecnie odczuwam przemożną chęć życia w pełni radości.
Takiej radości, która wypływa z mojego wnętrza.
Tej czystej, niekontrolowanej i spontanicznej.
Takiej radości z dnia codziennego.
Będąc niedawno u rodziców, poczułam przemożną potrzebę
Jeszcze większej niż zazwyczaj.
Tym bardziej, że ciepła wiosenna pogoda, ewidentnie sprzyjała
A że moja fizyczność w 42 wieku mojego życia jest lepsza niż
Jako dziecko wychowane w świecie bez internetu, czy transmisji
kontakt ze sportem dużego formatu miałam poprzez słuchanie
A że dorastałam w województwie kujawsko-pomorskim, to taką
Siadałam więc na parapecie w kuchni i słuchałam z zapartym
Na lekcjach wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nie
Jednak tata zamontował własnoręcznie skonstruowany kosz z
Zaczęłam więc po prostu rzucać do kosza, dla zabawy, dla
Koszykówka była też swojego rodzaju więzią łączącą mnie z
Mecze grane z bratem i kuzynostwem zapisały się w mojej
Bo był to czas, w którym cieszyliśmy się jako dzieci z
Czuliśmy czystą i niezmąconą radość z gry.
A coś takiego wszczepia się w człowieka i zostaje z nim na
Tamtego dnia będąc u rodziców, kiedy w moich dłoniach
Kiedy wróciłam do domu zauważyłam, że przecież niedaleko
Nie zastanawiając się długo, kupiłam piłkę i zaczęłam ponownie regularnie
Moje dłonie przypomniały sobie technikę rzutu i z dnia na
Poza tym cieszyło mnie samo bycie na świeżym powietrzu i
Teraz mogłam grać, bez poczucia lęku, który zawsze
W całym swoim życiu miałam ich ponad czterdzieści.
Nigdy nie byłam wirtuozem gry, ale nie o to tutaj chodzi,
Serce wypełnia się wdzięcznością i niczym nieskrępowaną wolnością.
Po blisko 20 latach ponownie w moim życiu zagościła
Nie planowałam tego, po prostu chciałam doświadczyć więcej