Ta podróż nie była długa, granicę przekroczyli szybko, pani Oksana z trójką dzieci wyjechała z objętej wojną Ukrainy i pojechała do męża, który na Łotwie pracuje jako kierowca. Z punktu przesiadkowego w miejscowości Mircze transportem gminy Drohiczyn i Rajdu Katyńskiego wraz z grupą innych uchodźców dotarli do Drohiczyna, spędzili tu jedną noc i pojechali dalej. To był początek wojny, pani Oksana mówiła wtedy, że to pewnie potrwa tydzień, może dwa i wojna się skończy. Dziś wiemy, że tak się nie stało. Z uciekającą przed wojną kobietą, w Drohiczynie rozmawiała Agnieszka Bolewska-Iwaniuk.