Uciekły z Ukrainy, gdzie jest wojna. W drodze do Tallina zatrzymały się w Drohiczynie. Babcia Tatiana, jej dorosła córka Ola, dwie wnuczki – Aleksandra i Melania, którą w Drohiczynie wszyscy nazywali Milenka. W Tallinie pracuje mąż pani Olgi, pojechały do niego. W Drohiczynie z kobietami uciekającymi przed zawieruchą wojenną rozmawiała Agnieszka Bolewska-Iwaniuk.