Rekolekcje przydają się, jeśli pomagają zorientować się w stanie naszego ducha i, o ile na to pozwolimy, przyczyniają się do wzrostu w naszym powołaniu - mówi rekolekcjonista, ks. Robert Hetzyg. Mam nadzieję, że w tych dniach każdy z uczestników usłyszy w sercu Bożą odpowiedź na pytanie, „co jest potrzebne, aby ten wzrost nastąpił”. Bo chociaż ja wiem, co mam do powiedzenia, to i tak decydujące jest to, co Jezus powie w sercu każdemu z braci, którzy biorą udział w rekolekcjach - podsumowuje ks. Robert.