Kupując ryż, kaszę czy jakiś makaron na opakowaniu zwykle widnieją instrukcje przygotowania. Dodatkowo każda matka, babka czy ciotka gotują również po swojemu, bo tak zostały nauczone. O studentach i samotnych mężczyznach raczej nie wspominajmy; to dopiero potrafi być magia i rzeczy niestworzone. Ale jednak, co pomyślicie, jeśli Wam powiem, że nie zawsze są ich metody odpowiednie? Że istnieją też inne odpowiedniejsze do konkretnego dania, kuchni czy sposobu podania i jedzenia?