Mawiają, że "lepiej późno, niż wcale". Niestety ta reguła nie zawsze się sprawdza. Grzesiek sam przyznaje, że przez 20 lat małżeństwa nie doceniał Kingi i zamiast rodziny stawiał na firmę, kumpli i procenty... Papiery rozwodowe już w drodze i wygląda na to, że Pawelec jest dla Grześka ostatnią deską ratunku.