
Sign up to save your podcasts
Or


Opóźnienie z podcastem… i bardzo nietypowy odcinek…
Bez pytań rozwojowych, choć może okazać się, że po wysłuchaniu będziesz mieć refleksje i inspirację.
Tym razem przedstawiam sylwetkę mojej klaczy Poezji, która odeszła w sobotę 25 lipca 2026.
Jestem poruszona i wzruszona i chyba do tej pory tak emocjonalnego odcinka Końskiej Dawki Rozwoju 🐎💚 nie nagrałam… aż do dziś…
To była miłość z wyboru! 🖤
Nie ja ją sobie wybierałam na konia do jazdy, ale ją ostatecznie odkupiłam dla siebie. Dobrze mi się z nią jeździło, nabierałyśmy do siebie zaufania, dlatego szybkozrozumiałam, że coś jest nie tak… Że pod siodłem ją boli. Problemy z lewym kolanem i kręgosłupem.
W 2015 roku urodziła mi źrebaka (Rolkę – Pieśń o Rolandzie), a potem kiedy zajmowałam się chorą mamą, ona jeszcze 3 razy została końską matką – już nie jako moja klacz. Miałam jednak zapis w umowie, że gdy tylko będzie z nią gorzej fizycznie, gdy zacznie chorować – wraca do mnie. I wróciła w październiku 2021 roku… w stanie bardzo słabym. Jak jechałam ją odebrać po ponownym zakupie – to, po 6 latach mojej nieobecności w jej życiu, poznała mnie! Zaufała kolejny raz.Raczej nie lubiła ludzi i często na nich kładła uszy. A do mnie się tuliła, rżała, podchodziła gdy wchodziłam na pastwisko. No i walczyła o zdrowie. Przez te 5 ostatnich lat wiele razy była 3 kopytami na tamtym końskim świecie.Wracała.
Aż do soboty...
Poezja 21.05.2006 – 25.07.2026
Większość zaleceń dotyczących dbania o konie w trakcie burzy mówi, żeby konie na czas burzy zostawić w stajni. Zdarzają się sytuacje, że konie zostają uderzone piorunem…jednak jak obserwuję konie, które żyją w stajniach wolnowybiegowych – czyli mogą dowolnie korzystać ze schronienia lub przebywać na zewnątrz… to konie w burzę wybierają burzę, a nie boks… ⛈️🌩️⚡🐎
Ale burza i towarzyszącej jej wyładowania kojarzą mi się z gniewem… Nie ma nic złego w odczuwaniu gniewu – nawet dobrze go czuć i wiedzieć jakie jest jego natężenie.Gorzej jeśli działamy pod wpływem gniewu – wtedy stajemy się szalejącym żywiołem… który niszczy to, co napotka na swej drodze, dajemy się gniewowi owładnąć… Z drugiej strony tak jak nie da się zatrzymać burzy, nie jest dobrze gniew tłumić…
Weszłam na pastwisko, na którym w oddali pasły konie. Łącznie było 5 osobników, w tym 2 moje 🐎. Przeszłam kawałek i się zatrzymałam. Podszedł do mnie Florek (Siwy) i pasł się obok. Za chwilę dołączyła Poezja. Przytuliła się, wystawiła język po prawej stronie – to taki rytuał powitania i proszenia o smakołyk. Oba zostały ze mną i pasły się blisko isiebie i mnie.
Tym samym utworzyły się dwa stadka – moje konie zdecydowały się być przy mnie zamiast ze swoim prawdziwym końskim stadem…
I pomyślałam sobie – są do mnie przywiązane! Poczułam szczęście! 💞
W ostatnich miesiącach nie słabną głosy o przemocy wobec koni w środowisku koni wyścigowych. Oczywiście, że ogromnie bolesnym są historie koni, które padają ofiarą ludzi, jednak nie cały świat wygląda tak samo. Nie każdy koń w historii był bity i trenowany ponad miarę.
Przybliżam historię konia wyścigowego o imieniu Sekretariat i jego właścicielki Penny Chenery jako inspirację do budowania wspaniałych relacji, słuchania intuicji, rozwijaniapotencjału, współpracy, wygrywania i bicia rekordów.
Obserwuję konie podczas wielkich upałów ☀️🌄🌅⛱️: one nie walczą z temperaturą, ale też nie udają, że nic się nie dzieje.
Dostosowują się - szukają cienia, stoją spokojniej niż zazwyczaj, ograniczają ruch, piją więcej, chronią energię.
Czy my czasem robimy odwrotnie? Szybciej, więcej i bez względu na okoliczności?
Z tematem upałów mierzę się podczas ogromnych upałów – jakie lekcje wyciągniesz dla siebie? 🐎💚
Jeśli chcesz głębiej zanurzyć się w to, czego konie uczą nas o uważności, relacji i rozwoju — zajrzyj do moich e-booków w SKLEPIE na annazdzieszynska.pl. A jeśli czujesz, że czas wrócić do podstaw dbania o siebie — zacznij od prostego nawyku. Pij wodę. Odpowiednio! 🚰 Kup ebook o tym jak zmienić nawyki i zacząć prawidłowo nawadniać organizm – https://www.annazdzieszynska.pl/ebook---dobry-nawyk---pij-wode%21
Woda – nawadnia i oczyszcza, ale też zgromadzona w dużej ilości i ruszająca bez kontroli ma niszczycielską siłę…
Patrząc na konie w deszczu przypomina mi się kiedy obserwowałam konie będąc w Australii. Inny kontynent, inne konie, ale zachowania takie same. W deszczu stoją. I tyle.Woda równa się szansa na przeżycie, a dziś kojarzy mi się z oczyszczeniem…
Jaka lekcja mi przyszła do głowy podczas deszczowego dnia z moimi końmi?
Światło było doskonałe! Tło perfekcyjne! Tylko… konie stały w innym miejscu i spały zamiast przyjść i pozować do zdjęć.
Nie naciskałam. Poczekałam. A potem zadziała się magia: zamiast kręcenia się, łażenia, jedzenia – stały i pozowały!
Tak się zadzieje w Twoim zespole, jeśli dostrzeżesz czyjeś potrzeby i dasz im przestrzeń, Twoje potrzeby zrealizujesz w efektywny sposób.
Dziś miałam przepiękny dzień z końmi. Kulminacyjnym momentem było ich podejście do mnie i zapadnięcie w sen. Stały tak blisko siebie i mnie, że byliśmy razem przytuleni… to że się do mnie tulą to jeszcze się zdarza, ale tym razem przytuliły się również do siebie.
Spały spokojnie, oddychały miarowo, prawie zasnęłam razem z nimi. Wiem, że czuły się bezpiecznie i były bardzo rozluźnione. To był wspaniały widok! I oczywiście tekilkanaście minut razem było dla mnie ogromną inspiracją do zastanowienia się nad jakością wypoczynku i poczuciem bezpieczeństwa.
Jednym z najbardziej niezwykłych widoków w stajni jaki przeżyłam był moment narodzin źrebaka i próby wstawania.
Pierwsza próba wstania – nieporadna, zakończona upadkiem. I jeszcze jedna. I kolejna.
Źrebak próbuje dalej… Klacz wspiera go wołaniem, ale nie podnosi źrebięcia. Pomaga, ale nie robi za… Źrebak jest dopingowany przez regulację i obecność, a nie presję.
Dzieci też tak mają – upadają i wstają! Rodzice dopingują.
A potem dorastamy i uczymy się jojczenia, oglądania na innych... Do błędu, porażki dopisujemy historię: „jestem niewystarczając_”, „zawiodł_m”, „już nigdy nie spróbuję”… zamiast wyciągnąć wnioski, nauczyć się i iść dalej…
Konie pokazują coś dużo prostszego - potknięcie nie definiuje wartości.
Kiedy miesiąc temu patrzyłam na moje stare i coraz bardziej zniedołężniałe konie zastanawiałam się ile jeszcze czasu będzie mi dane z nimi przebywać…
Aż przyszedł maj i konie codziennie wychodzą na pastwisko… i dzięki temu mają więcej niewymuszonego a naturalnego ruchu. I są spokojniejsze i lepiej się czują. Większa przestrzeń,większe stado, naturalny sposób pobierania paszy owocuje lepszą kondycją psychiczną i fizyczną.
I jak to się wiąże z autonomicznym układem nerwowym? O co chodzi z drabiną układu nerwowego i czego o regulacji emocji mogą nauczyć nas konie?
From the publisher's feed