Euro po 50 złotych, brak paliwa i prądu, miliony uchodźców z Niemiec czy dziesiątki ofiar walk w Warszawie. Tak wyglądałaby Polska, gdyby nad Wisłą działo się to co w Libanie. To jeszcze nie są wszystkie elementy dramatu, z którym muszą mierzyć się Libańczycy. W rezultacie ich państwo stało się krajem "trwale upadłym." Fasadą, za którą ukrywa się plątanina wewnętrznych i zewnętrznych interesów bez wielkiej nadziei na rozwiązanie.