'Tkocze' Gerharta Hauptmanna w reż. Mai Kleczewskiej to kolejne przedstawienie konkursowe, która zobaczyła publiczność 50. Opolskich Konfrontacji Teatralnych 'Klasyka Żywa'. Spektakl przyjechał do Opola z Teatru Śląskiego w Katowicach. Opowiada o buncie robotników, sile społecznej frustracji i źródłach zła.
- Praca nad tym spektaklem to była wielka przyjemność - mówi aktor Mateusz Znaniecki, odtwórca roli fabrykanta. - Móc pracować z zespołem Teatru Śląskiego, w którym jestem już od wielu lat to zawsze jest przygoda. To także wyzwanie, ale takie mobilizujące. Praca z Mają Kleczewską i rola tej złej postaci w spektaklu sprawia, że chce się przekraczać swoje granice i dawać z siebie jeszcze więcej - dodaje. - Teatr to też miejsce, w którym pokazujemy zło - mówi Łukasz Drewniak, krytyk teatralny, który po spotkaniu prowadził rozmowę z twórcami. - Myślę, że to jest dość perfidny spektakl, stworzony przez reżyserkę, która nie bierze jeńców, bo robi taką operację na naszym mózgu. Sprawdza, co czujemy, jak rozumiemy rzeczywistość, jakie emocje jesteśmy w stanie dać aktorowi. Poszliśmy za zewem rewolucyjnym aktorów, ale nie za tą nienawiścią i złem, które też były. Dłuższa rozmowa o spektaklu pt…