
Sign up to save your podcasts
Or


Kursantko, kursancie 'w imieniu'- czas skompletować narzędziownik, czyli paczkę z gotowymi ruchami, które przysługują Ci, gdy chcesz podjąć formalne akcje w imieniu zwierząt.
Pierwszym z nich będzie Twoje prawo do informacji publicznej dotyczącej spraw zwierząt. Najpierw zbierz możliwie szeroko dane, następnie je przeanalizuj, a dopiero potem przystępuj do żądań, rozmów, a nawet batalii.
W tym odcinku przedstawię Wam narzędzia obywatelskiego wpływania na instytucje odpowiedzialne za polityki wobec zwierząt. Narzędzie te mają charakter uniwersalny, tj. przydadzą się Wam do wszelkich batalii o zmianę, ale potraktujecie je także jako szczególnie ważne w zakresie poprawy standardów opieki nad zwierzętami, które są obowiązkiem gmin.
A jeśli myślimy na serio o zmianach w gminnych politykach, to już od września trzeba zacząć zbierać informacje i działać, by nowy program gminy, tworzony na przełomie roku był rzeczywiście i znacznie lepszy od poprzedniego.
Poniżej materiały uzupełniające odcinek:
1. Znakomity i prosty poradnik Fundacji Batorego o tym, czym jest informacja publiczna i jak z niej korzystać https://www.maszglos.pl/strefa-wiedzy/narzedziownik/jak-uzyskac-informacje-publiczna/
2. Równie znakomity poradnik Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska dotyczący procedur związanych z dostępem do informacji publicznej, w tym skarg w przypadku uchylania się od przekazania nam informacji https://informacjapubliczna.org/poradnik/opis-procedur/
3. Również znakomity i niezwykle ważny raport Stowarzyszenia Ekostraż i Fundacji Czarna Owca Pana Kota, o którym opowiadałam w odcinku, zatytułowany "Bezkarni. Przestępstwa przeciwko zwierzętom. Raport z monitoringu wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania Kraków–Wrocław 2022" https://czarnaowca.org/bezkarni/ (do pobrania w pdf na tej stronie).
4. Przykłady innych działań strażniczych i monitoringowych Stowarzyszenia Ekostraż i Fundacji Czarna Owca Pana Kota https://czarnaowca.org/do-pobrania/ (chodzi o raporty, bo te zostały stworzone na podstawie dostępu do informacji publicznej).
Dziś zabieram Was na wycieczkę!
Po ustawie o ochronie zwierząt, a w zasadzie to na wycieczkę po sądach – kolejny jej etap. O ile do tej pory, posługując się metaforą podróży, zwiedzaliśmy tereny wokół dość wysokiego masywu górskiego, podchodziliśmy nieco wyżej, ale jeszcze bez wspinaczki, o tyle dziś ruszamy już w pełną drogę. Bierzcie zatem swój ekwipunek, czyli gotowy umysł oraz najlepiej coś do notowania i idziemy!
Odcinek, którego najlepiej słuchać z ustawą pod ręką (możesz ją sobie wydrukować stąd) i wszystkim, czym lubisz podkreślać, zakreślać, zaznaczać etc.
Ustawa o ochronie zwierząt jest dziś absolutnie najważniejszym aktem prawnym w Polsce, jeśli chodzi o niesienie pomocy zwierzętom. Owszem, zawiera wiele wad (o tym także), ale póki co to właśnie ona obowiązuje, więc naszym zadaniem jest ją znać dobrze! Wiedza to władza, a zwierzęta potrzebują silnych ludzi. Nie chodzi o wkuwanie przepisów na pamięć, ale o ich rozumienie we właściwy sposób i umiejętność stosowania w praktyce. Skoncentrujemy się na tych przepisach, z których można dla zwierząt „wycisnąć” najwięcej. Przedstawię Wam zasady, przez pryzmat których trzeba czytać całość ustawy – to bardzo pomaga w praktyce, zwłaszcza gdy służby próbują Wam usilnie przekazać, że „tu nic się nie da zrobić”.
Poniżej zamieszczone są wyroki sądowe, o których opowiadam w odcinku
(kolejność według treści odcinka):
Przeniesiemy się o kilka lat w przeszłość. Schronisko, z którego koty zostają "usunięte" na ulicę, a w ślad za nimi, patrzące na ręce kierownikowi, wolontariuszki. Miasto, które nie reaguje na to, że zwierzęta trafiające do schroniska pozostają niemal bez opieki na weekendy. Degrengolada i dowolność. Ostry konflikt na linii organizacje prozwierzęce – administracja. Zero współpracy, zaufanie na poziomie ujemnym. Frustracja, wyczerpanie, gniew. Wydawania prywatnych pieniędzy, by ratować chore bezdomne zwierzęta. Znacie to? Pokażę Wam przykład wyjścia z tej patowej sytuacji. Wieloletniej pracy grupy zaangażowanych osób, która przyniosła efekty! Dziś miasto, o którym mowa powyżej jest pierwszym w Polsce, które posiada wypracowaną wieloletnią politykę ochrony zwierząt – myśli o tym zagadnieniu strategicznie i partycypacyjnie, współpracując z organizacjami. Moją gościnią będzie Anna Chęć – spiritus movens tej zmiany. Opowiemy Wam o naszych planach wspierania organizacji w całej Polsce. Bo dobre praktyki należy multiplikować. I mamy na to pomysł!
Zwierzęta nikogo tak bardzo nie potrzebują, jak zaangażowanych i przygotowanych do obrony ich praw – ludzi. Czy musisz być prawniczką, by napisać solidne zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa?
Co może zwykły obywatel w starciu z zabetonowanym od lat systemem? Jak robić w nim szczeliny dla praw zwierząt? Pogadajmy o narzędziach, jakie mamy do dyspozycji, by za pomocą obowiązującego prawa nieść pomoc zwierzętom. Jest ono dalekie od doskonałości, ale ma jedną, niepodlegającą dyskusji cechę – to jedyne prawo, jakie teraz mamy. Pokaże Ci, że warto z niego korzystać i że Ty również potrafisz to zrobić.
From the publisher's feed