Oszczędna, choć chwilami potężna ballada z zabarwieniem country o złamanym sercu i nawiązująca do wczesnego etapu kariery Lady Gagi. Być może dotyczy jej chłopaka, Taylora Kinney'a. I chociaż może wydawać się bardzo najeżona smutkiem, zamętem czy bólem serca, to jej główne przesłanie jest całkiem optymistyczne.
W wersji koncertowej słyszymy jak w refrenie wokalistka nuci dodatkowy wers: "Dajesz mi milion powodów, by zrezygnować z koncertu”.
(Z pomocą Wioletty Bar)