W tym odcinku przenosimy się do Afryki, do miejsca, które wypełnia język hausa. Język, który wyrósł z kurzu szlaków karawanowych, z negocjacji prowadzonych pod gołym niebem, z religijnych pieśni i z handlu, w którym słowo bywało silniejsze niż podpis.
Dziś mówi nim kilkadziesiąt milionów ludzi, ale w Europie jest niewidzialny. Tymczasem Stał się nośnikiem islamu, językiem targów, poezji i kina. Jest jednym z najważniejszych języków Afryki.
Z afrykanistką prof. Niną Pawlak sprawdzamy, jak brzmi język, w którym to, że "jest dobrze” znaczy tyle, że świat zachował równowagę.
----------------------------------------------------------------------
A jeśli lubicie moje językowe wyprawy i podcastowe śledztwa, możecie zostać ich Patronami. A nawet więcej: możecie adoptować słowo!
Możecie wybrać jedno z tych, które przygotuję - słowa wytypowane przeze mnie: trochę zapomniane, niedopieszczone, zepchnięte na margines (oto garstka kandydatów : abnegat, mitrężyć, safanduła, rewerans, kontent, wszeteczny, imponderabilia, ancymon, zawierucha, ukojenie).
Ale możecie też przyjść z własnym kandydatem. Z jakimś słowem-sierotką. Takim, które kochacie, a którego nikt już nie wyprowadza na spacer w zdaniu. Albo takim, które w Waszym odczuciu zasługuje na drugie życie.
Dla patrona przygotuję osobny wpis o adoptowanym słowie: z historią, znaczeniami, ciekawostkami i przykładami użycia. Słowo dostanie swoją biografię i chwilę światła.
Działam w pojedynkę. Każdy odcinek to godziny czytania, researchu i montażu. Wasze wsparcie pozwala mi robić to regularnie i z uważnością.
Zapraszam. Adopcje słów trwają
Link do patronowania tu: https://buycoffee.to/lapaczslow?tab=subs
Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/lapacz-slow-podcast-o-jezyku--6174620/support.