
Sign up to save your podcasts
Or


Po wakacyjnej przerwie wracamy — i od razu trafiamy na Apple Event, który wreszcie wywołał w nas prawdziwe emocje!
W 168. odcinku Makoholików omawiamy najważniejsze nowości: iPhone’a 18 Pro z mechaniczną przysłoną, kolejną generację AirPodsów, nowe funkcje zdrowotne Apple Watcha oraz rozwiązania wykorzystujące AI. Prawdziwą gwiazdą prezentacji okazuje się jednak składany iPhone Duo. Dwa ekrany, obsługa Apple Pencil, dwie aplikacje jednocześnie i cena, która natychmiast uruchamia kalkulator oraz pomysł na zrzutkę.
Czy Apple rzeczywiście pokazało coś świeżego? Czy Michał Krasnopolski i Grzegorz Sobótka ustawią się w kolejce po iPhone’a Duo? I gdzie ostatecznie trafią dwie dychy słuchaczy? Zapraszamy na pełną zachwytów, sceptycyzmu i dygresji relację na gorąco.
W tym odcinku Macoholicy wracają po przerwie, ale spokojnie – nadal dowożą. Przynajmniej bardziej niż Onewheel Grzegorza, który przez chwilę dowoził coraz krócej, aż okazało się, że winna może być funkcja oszczędzania baterii. Zanim jednak zrobi się naprawdę technologicznie, pojawią się brwi, pęknięta czarka, dziki, sarny, łokieć, spadanie z drzewa oraz Michał wyglądający jak dżinsowy Adonis z lat dziewięćdziesiątych.
Głównym tematem odcinka jest jednak AI. Michał opowiada o nadchodzących obowiązkach oznaczania treści generowanych lub modyfikowanych przez sztuczną inteligencję, a Grzegorz zastanawia się, czy taki znaczek naprawdę coś zmieni, czy po prostu stanie się kolejnym elementem internetowego krajobrazu. Rozmawiamy więc o grafikach, reklamach, podcastach, klientach, którzy chcą korzystać z AI, ale niekoniecznie chcą się tym chwalić, oraz o tym, czy „generated by AI” będzie dla jednych ostrzeżeniem, a dla innych zwykłą informacją techniczną.
Po drodze robi się też bardziej filozoficznie, choć oczywiście w sposób macoholikowy. Czy sztuczna inteligencja zabierze treściom ludzki pierwiastek? Czy będziemy tęsknić za niedoskonałością, tak jak niektórzy tęsknią za winylami? Czy podcast wygenerowany przez AI może być ciekawszy od podcastu nagranego przez dwóch ludzi, którzy próbują wrócić do tematu, ale po drodze znajdują jeszcze trzy inne? I czy Grzegorz odważy się kiedyś sprawdzić, czy odcinek wygenerowany przez AI miałby lepsze statystyki słuchalności?
Na koniec pojawia się kącik kulturalny, a w nim między innymi Silos na Apple TV. Jest też krótka zapowiedź tematów, na które tym razem zabrakło czasu, bo odcinek o AI sam wygenerował się do rozmiarów kobyły. Zapraszamy!
Ta treść została wygenerowana przez AI – tytuł
W tym odcinku Grzegorz zostaje wodzirejem, choć bardzo nie chce nim być, Michał odpala sportową rywalizację w Duolingo, a Apple po raz kolejny udowadnia, że do ekosystemu można wejść właściwie dowolnymi drzwiami – nawet przez zegarek kupiony dziecku.
Rozmawiamy o tym, jak jeden Apple Watch potrafi uruchomić lawinę zakupów, dlaczego tata w rodzinie pada jako ostatni, czy Grzegorz powinien nagrać film z przeprosinami dla wszystkich, którym kiedykolwiek polecił Apple, oraz dlaczego „nie będzie tanio” to nie ostrzeżenie, tylko prognoza pogody.
Po drodze pojawia się aukcja charytatywna, społeczna tkanka Okuniewa, licytowanie za pomocą puszczania oka, dresiarze z wózkami, Super Duolingo, potrojenie punktów, nauka włoskiego, niemieckiego, hiszpańskiego i szachów oraz pytanie, czy punkty naprawdę uczą, czy tylko bardzo skutecznie drażnią ambicję Michała i Grzegorza.
Jest też kącik Onewheelowy, jazda bez błotnika, błoto, deszcz, drugi Onewheel jako objaw burżuazji oraz rozmowa o tym, czy błoto składa się z wody, czy jednak z błota. W kąciku kulturalnym Michał zaczyna „Hail Mary”, Grzegorz kupuje filmy na Apple TV, a cyfrowe zakupy sprzed lat okazują się nadal istnieć, ku zaskoczeniu wszystkich, którzy już dawno pogodzili się z tym, że nic w internecie nie jest naprawdę nasze.
Na koniec zaglądamy jeszcze do iTunes Music Store ukrytego w aplikacji Music, historii zakupów Michała, cringowych Gwiezdnych Wojen, „Ready Player One”, Star Treka, Spider-Mana Noir i czarno-białej wersji serialu, która technicznie brzmi lepiej niż fabularnie.
Zapraszamy!
W tym odcinku Macoholików zaczynamy od rzeczy najważniejszych: Michał zakłada marynarkę, Grzegorz analizuje zdjęcia w garniturze, a gdzieś w tle pojawia się ślub, Apple Watch Ultra i bardzo niepokojące masło orzechowe jedzone z łyżeczki.
Potem robi się już prawie technologicznie. Grzegorz opowiada o przygodzie z konfiguracją Apple Watcha dla dziecka, eSIM-em, Multi SIM-em, T-Mobile’em i połączeniami, które niby są, ale jednak ich nie ma. Jest też praktyczna rada: jeśli kupujecie Apple Watcha z myślą o tym, że kiedyś może trafić do dziecka, warto rozważyć wersję Cellular.
Nie zabrakło też basenu, nocnego maratonu pływackiego, w którym Grzegorz prawie wziął udział, oraz refleksji nad tym, czy trening bez zegarka w ogóle się wydarzył.
Na koniec rozmawiamy o przyszłości Apple, lokalnych modelach AI, mocy obliczeniowej po stronie użytkownika i o tym, dlaczego „Jan Termos” może oznaczać więcej, niż się wydaje. Czy Apple naprawdę gra długą grę w świecie sztucznej inteligencji? Czy lokalne modele będą sposobem na sprzedawanie nowego sprzętu? I czy Ryan Gosling ma z tym coś wspólnego?
Na koniec zapraszamy do wysłuchania naszych wrażeń na temat serialu Pluribusa i filmu Projekt Hail Marry.
W tym odcinku zaczynamy od sytuacji absolutnie dramatycznej. Michał Krasnopolski przychodzi na nagranie z rozładowanym MacBookiem. Nie trochę rozładowanym. Nie „zaraz podłączę i będzie dobrze”. Rozładowanym do zera. Dla większości ludzi to drobna niedogodność. Dla Grzegorza Sobótki to materiał terapeutyczny, technologiczna rana z przeszłości i powód, żeby opowiedzieć Wam, dlaczego każde urządzenie powinno być zawsze gotowe do akcji.
Będzie więc o bateriach, ładowaniu, życiu między 20 a 80 procent oraz o tym, dlaczego Grzegorz prawdopodobnie podłączyłby Wam telefon w nocy, gdyby tylko miał dostęp do Waszego domu. Michał próbuje zachować spokój, ale sytuacja jest trudna, bo laptop się ładuje, cisza gęstnieje, a panowie odkrywają, że poza Makoholikami być może nie mają ze sobą żadnych wspólnych tematów. Na szczęście pojawia się Isaac Newton. A właściwie Apple Newton. I Johnny Ive. I procesory ARM. Czyli wszystko to, co miało być materiałem dla patronów, których nie mamy.
Głównym tematem odcinka jest jednak zmiana na szczycie Apple. Tim Cook żegna się z funkcją CEO, John Ternus przejmuje stery, a Grzegorz i Michał zastanawiają się, czy to oznacza powrót Apple do większej odwagi sprzętowej. Jest więc o człowieku od hardware’u, o Macach, iPadach, Vision Pro, decyzjach, których Tim Cook podobno nie lubił podejmować, oraz o tym, czy Apple naprawdę skręca teraz mocniej w stronę sprzętu. Oficjalnie Apple zapowiedziało, że Ternus obejmie funkcję CEO 1 września 2026 roku, a Cook zostanie executive chairman.
Nie zabraknie też najważniejszego wątku przywódczego, czyli szyi Johna Ternusa. Tak, to również zostało omówione. Być może zbyt dokładnie.
Po drodze rozmawiamy jeszcze o problemach z dostępnością Maców, MacBooku Neo, Macu Mini, agentach LLM, sztucznej inteligencji, która chce mieć dostęp do całego komputera, oraz o tym, dlaczego najtańszy Mac może nagle stać się bardzo pożądanym serwerkiem do zadań, których jeszcze do końca nie rozumiemy, ale już trochę się ich boimy.
Na końcu pojawia się także kącik kulturalny, serial „Stamtąd”, Love is Blind Polska – najpierw polecamy, potem niepolecamy – oraz klasyczne makoholikowe poczucie, że odcinek wymknął się spod kontroli dokładnie w taki sposób, w jaki powinien.
Zapraszamy szczerze. I pamiętajcie: nie rozładowujcie urządzeń do zera, bo Grzegorz to poczuje.
W tym kolejnym, nieterapeutycznym odcinku usłyszycie utyskiwania Grzegorza Sobótki na temat jego nie do końca poprawnie działającego Onewheela. Sytuacja jest niezwykła, bo niby nie jest to duży problem, jednak powoduje u Grzegorza dziwne odczucia. Michał uspokaja.
Niestety Michała nie było z Grzegorzem tam, gdzie bardzo potrzebował pocieszenia w sprawie braku ładowarki na dalekiej północy. Grzegorz bardzo chętnie opowie o tej dramatycznej sytuacji – choć to tylko dramatyczny opis. Naprawdę nie było aż tak dramatycznie. Najbardziej dramatyczny był proces płacenia. Nie dlatego, że Grzegorz nie lubi płacić, ale dlatego, że płatność nie przebiegała tak, jak powinna. Michał Krasnopolski również płacił w niezwykły sposób – przelewem za książkę.
Tematem odcinka jest jednak MacBook Neo, którego wcale nie odradzamy, jak mógłby sugerować tytuł. Chcieliśmy po prostu zwrócić uwagę na to, jak dobrze sprzedaje się ten Mac. Panowie redaktorzy przy tej okazji poruszają też temat kolorów.
W odcinku pojawią się również zaginione batoniki. Te kilka zaginionych batoników wywołało taki ruch w branży jak „Nutella w kosmosie”. Tuż przed kącikiem kulturalnym Wasi ukochani Macoholicy analizują, dlaczego szczoteczki do zębów są takie głośne, skoro elektryki są tak ciche. Jak widać – Macoholicy w formie.
Pierwsze wrażenia z MacBooków Neo za nami. Niestety nie nasze, bo wiele wskazuje na to, że mimo zachwytu tym sprzętem nie będziemy go posiadać. Nie dlatego, że nie jest to bardzo dobry sprzęt — po prostu nie jesteśmy jego targetem. Niestety większość osób, które go recenzują, również nim nie jest.
Tematem odcinka jest jednak Studio Stwórcy. Michał Krasnopolski opowie Wam, drodzy słuchacze, o swoich wrażeniach na temat pakietu Creator Studio. Grzegorz Sobótka serdecznie zaprasza do wysłuchania, tym bardziej że nie brakuje tu krytycznego spojrzenia Michała na ten pakiet. Dowiecie się też, gdzie „ładują się” Macoholicy. Usłyszycie również, gdzie stworzycie swoją następną aplikację i dlaczego będzie to łóżko.
W kąciku kulturalnym wyjątkowo tłoczno: Fallout, Good Luck, Have Fun, Don’t Die, Predator: Badlands oraz The Twilight Zone. Zapraszamy!
Odcinek zaczyna się od pozdrowień od Boberta Bobra – czyli kolejnego wcielenia Grzegorza Sobótki. Michał Krasnopolski opowiada o swoim spacerze i o tym, co wychodzi spod śniegu. Jest to jednak wyjątkowy odcinek, gdyż bardzo szybko przechodzimy do opowiedzenia wam o tym, co nowego pokazało Apple. A jest tego trochę!
Mamy nowe MacBooki Pro, nowe MacBooki Air oraz zupełnie nowy MacBook Neo, a także – choć w mniejszym stopniu – również nowy iPhone 17e. Dowiecie się zatem, co musiałoby się wydarzyć, aby Michał kupił nowego MacBooka Pro. Jest też trochę o nowym MacBooku Air, bo panowie Macoholicy bardzo starają się podpowiedzieć wam, drodzy słuchacze, dla kogo jest nowy MacBook Pro, dla kogo MacBook Air, a komu najbardziej przypadnie do gustu MacBook Neo.
Dzięki temu płynnie przechodzimy do naszej nowej miłości – MacBooka Neo. Jest to odcinek w dużej mierze poświęcony właśnie tej zabawce. Dowiecie się zatem, komu ją polecamy i dlaczego właśnie tak uważamy.
Na koniec odcinka zapraszamy do kącika kulturalnego. A w nim: Fallout, Shrinking oraz Miłosz Brzeziński. Niesamowite połączenie – wiemy. Tym bardziej zapraszamy.
Witamy po przerwie! Po przejściach. Po ciężkich rozmowach. Macoholicy wracają spragnieni mówienia do Was, choć – nie oszukujmy się – bardziej jesteśmy spragnieni mówienia do samych siebie. Po tym, jak Wasi ukochani Macoholicy przestaną się kłócić na temat tego, kto do kogo powinien zadzwonić w Walentynki, przechodzimy do tematu słuchawek AirPods Pro 3. generacji oraz triku Grzegorza Sobótki na to, jak mieć ANC na jednym uchu i nie zwariować. Następnie usłyszycie jeszcze więcej o słuchawkach – nie tylko tych od Apple! Jesteśmy tym tak samo zaskoczeni jak Wy, drodzy słuchacze. Nawet Sony dzwoniło do nas z zapytaniem, czy to prawda, że będziemy mówić o ich słuchawkach. Thermomix z kolei zapytał, czy to prawda, że zostali zdetronizowani. Jak widać, rok 2026 zaczyna się dziwnymi zmianami. Michał Krasnopolski zastanawia się nad elektrykiem i jest to przyczynkiem do rozmowy na temat opłacalności posiadania samochodu elektrycznego. Generalnie Grzegorz poleca, Michał się waha. Zobaczymy. Pod koniec odcinka pojawia się odważny temat. Jest też wątek kulturalny. Ogólnie jest to całkiem fajny odcinek. Ogólnie – całkiem polecamy.
Odcinek zaczyna się niezwykle. Zaczynamy od tego, czego nie mamy w naszym życiu lub czego nam brakuje. Na szczęście wiemy, jak sobie z tymi brakami poradzić. Michałowi brakuje OneWheela, Grzegorz stracił Thermomixa. Armageddon i koniec świata jednocześnie.
Te rozmowy o brakach są przyczynkiem do ustalenia najważniejszych egzystencjonalnych kwestii w życiu Macoholików. Dowiecie się zatem, czy preferujemy slipki czy bokserki, masło czy majonez. Sprawdzimy też, czy wolimy trzymać czekoladę w lodówce, czy w szafce.
Pomimo tego, że rozmowy te są wstępem do naszego rozwodu, udaje nam się przejść do tematu początków naszych przygód z Makiem. Pojawiają się także PC oraz bardzo fajne gry. Jest też wątek dramatyczny – wiszący Mac Mini Michała Krasnopolskiego.
Głównym tematem odcinka są plany Apple na ten rok. Usłyszycie więc, na co Macoholicy najbardziej czekają w nadchodzących miesiącach. Na koniec kącik kulturalny i Fallout! Zapraszamy!
From the publisher's feed