Co miesiąc, do siódmego dnia, szpitaleraportują państwu dane o aparaturze objętej wykazem SEZOZ: model, producenta,numer seryjny, rok produkcji, przewidywany okres eksploatacji, źródłofinansowania — a dla dwudziestu dziewięciu z trzydziestu ośmiu kategoriisprzętu również liczbę wykonanych badań lub zabiegów. Obecny zakres i trybraportowania wynika z przepisów obowiązujących od 2021 roku i obejmuje takżeplacówki prywatne bez kontraktu z NFZ, choć z inną częstotliwością.
Za kilkanaście miesięcy SEZOZ ma zastąpićEPS — system budujący obraz potencjału placówki znacznie szerzej i znacznieszybciej. Przy jego projektowaniu Ministerstwo podało liczbę, która mówi bardzodużo: dane o sprzęcie w systemach NFZ pokrywają jedynie siedem z czterdziestuplanowanych atrybutów.
Ale ten odcinek nie jest o regulacji.
Kiedy zaczynałem go przygotowywać, byłemprzekonany, że największym problemem jest brak danych. Im głębiej wchodziłem wtemat, tym bardziej widziałem, że problem jest ciekawszy. Duża część danych jużistnieje — w SEZOZ, w portalu Funduszu, w ewidencji środków trwałych, wsystemach technicznych, w HIS-ie i u serwisu. Sześć warstw, każda z innymwłaścicielem i każda odpowiadająca na inne pytanie. Żadna nie odpowiada nasiódme, które zadaje zarząd: co z tym urządzeniem zrobić dalej.
W odcinku rozkładam te warstwy, pokazuję,czego brakuje w każdej z nich, i tłumaczę, co się zmienia, kiedy uda się jezszyć. Na koniec uczciwie o ryzykach: o jakości danych, o kolejnym obowiązkusprawozdawczym i o pytaniach, które lepsze dane prędzej czy później wywołują.
Dla zarządów, dyrektorów, osób odpowiedzialnych za aparaturę i za CAPEX.