40 000 podpisów w 14 dni – Kraków przemówił, a prezydent Aleksander Miszalski ma poważny powód do niepokoju. Czy to początek końca obecnego układu w magistracie?
W dzisiejszym materiale analizuję, jak doszło do tak gigantycznej mobilizacji mieszkańców. Czy „taniec na dachu” i niespełnione obietnice faktycznie zjednoczyły krakowian od lewa do prawa? Omawiam kulisy zbiórki, reakcję Ekipy Kolesi i to, co musi się stać, aby referendum było ważne.