„Obserwując dzieci przekonamy się, że kiedy kończą wykonywać z dużą dokładnością jakieś trudne zadanie, natychmiast zaczynają nad nim pracować od początku. Ich praca nie ma żadnego celu zewnętrznego. Dorosły, który wypolerowałby mosiądz na wysoki połysk, uznałby, że efekt jest idealny, więc praca dobiegła końca; tymczasem dziecko w takiej sytuacji będzie czyścić go wielokrotnie z taką samą dokładnością.”
Maria Montessori Wykłady londyńskie 1946 PWN Warszawa 2019 str. 209
Dwie godziny układa kamyki! Znów będzie przesypywać przez całą pracę własną! Od godziny skacze po kałużach, wygląda okropnie, nawet nie chce mi się myśleć o praniu!
Jesteś niecierpliwy, znudzona, nie widzisz sensu…A dziecko wręcz przeciwnie – jest całe zanurzone w działaniu i sprawia mu to niezwykłą radość. O co chodzi? Posłuchaj nowego odcinka naszej rozmowy 😊
Jestem ciekawa, czy moja opowieść o Montessori jest spójna z Twoim spojrzeniem? Napisz, co o tym sądzisz i o tym, co dla Ciebie jest najważniejsze.
Z nami Montessori to nie tylko metoda. To podróż, która zaczyna się od Ciebie.
Do zobaczenia na montessoriańskiej drodze :)