“Nauczyciel musi być przede wszystkim pokorny. Musi zdać sobie sprawę, że w dziecku tkwi potężna energia, z której stale czerpie, energia, która nie ma nic wspólnego z dorosłym. Osoba dorosła musi zrozumieć, że wobec dziecka nie jest twórcą, a jedynie skromnym sługą tej fenomenalnej ekspresji życia. Musi więc spróbować obudzić w sobie postawę pokory, która - koniec końców -jest postawą miłość wobec dziecka. Jedynie pod takim warunkiem - kiedy dorosły pozostawia dziecku wolność, pozwalając mu na swobodne wypełnianie zadań, a jednocześnie nie przestając je chronić - nasiona pokoju mogą zostać zasiane.”
Cytat Marii Montessori w:
Paul Epstain “Z notatek obserwatora Montessori”, str. 13
Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków 2014
Pokora? O nie! Nauczyciel ma być pokorny? W wielu osobach to słowo budzi zdecydowany sprzeciw. Postaram się dzisiaj odczarować to stwierdzenie i opowiedzieć Tobie, co tak naprawdę oznacza pokora w zawodzie nauczyciela. Mnie samej docenienie pokory zajęło wiele lat. Może dzięki temu odcinkowi, Ty znajdziesz krótszą drogę?
Powodzenia :)
Jestem ciekawa, czy moja opowieść o Montessori jest spójna z Twoim spojrzeniem? Napisz, co o tym sądzisz i o tym, co dla Ciebie jest najważniejsze.
Jestem ciekawa, czy moja opowieść o Montessori jest spójna z Twoim spojrzeniem? Napisz, co o tym sądzisz i o tym, co dla Ciebie jest najważniejsze.
Z nami Montessori to nie tylko metoda. To podróż, która zaczyna się od Ciebie.
Do zobaczenia na montessoriańskiej drodze :)