Odcinek nagrywany na żywo o północy, co skutkowało tym, że wszystko mi się myliło. Po pierwsze myliły mi się cały czas daty, po drugie gimnazjum z liceum, po trzecie improwizowana bajka na zakończenie była tak żałosna, że gdybym tylko mógł to bym ją wyciął. Ale nie mogę, bo nagrywałem na żywo. Oprócz bajki i gadania o Dniu Świastaka, przedstawiam moją opinię ogólną o nauczycielach, pozdrawiam gimnazjum (nie liceum) Bushmana i zapraszam na Szabatowy Dzień Świstaka u mnie w piątek: http://martin.odwyk.com.