Dobrze pewnie wiecie, że od jakiegoś czasu tworzę serię poświęconą przysiędze małżeńskiej. Tak się jakoś składa, że każdy kolejny wpis jest coraz dłuższy. Tworząc wpis, który zamierzam opublikować w kolejnym tygodniu zorientowałem się, że jest on naprawdę obszerny (nawet nie będę Was straszył ile stron A4 tego wyszło). Stwierdziłem zatem, że coś z tym muszę zrobić.