O powstaniu niniejszego wpisu zadecydowało kilka „życiowych” sytuacji oraz rozmów z kontaktującymi się ze mną zleceniodawcami. Chciałbym zabrać głos ustosunkowujący się do pewnego, dość delikatnego, tematu.
Wiele osób uważa, że chwile ostatniego pożegnania to czas, w którym nie powinno się myśleć o artystycznych występach w kaplicy, kościele, nad grobem. Zaznaczają, że jest to moment refleksji, a przede wszystkim smutku i żałoby.