Witam w czwartym tygodniu epidemii. Czy wy też zawsze marzyliście o pracy z domu? Wyobrażałam sobie często, jak siedzę w dresach przy dobrej kawie i piszę tekst, w kuchni bulgoce zupa, w łazience robi się pranie. Hmm. Co innego raz na ruski rok, co innego wiele tygodni z rzędu. Co innego, gdy dzieci są w szkole, a mąż w pracy, co innego, gdy wszyscy kisimy się w domu.