Zbliża się wrzesień, czas do szkoły. A wcześniej – hurmem na zakupy zeszytów, tornistrów, telefonów, komputerów... Zaś później – korepetycje, nierzadko problemy spowodowane zbyt dużym obciążeniem psychicznym czy niezadowolenie z wybranej szkoły.
Z jednej strony to jeden z bardziej przewidywalnym, a więc w tym sensie – nudnych – rynków. Z drugiej – budzący ogromne emocje wśród rodziców, uczniów, nauczycieli i zwłaszcza przez ostatnie miesiące nieschodzący z czołówek wszystkich mediów.