
Sign up to save your podcasts
Or


1. Spłacenie braci McDonald. To była trudna decyzja. Jeszcze jako agent McDonaldów bez formalnej władzy nad marką zadłużył nową korporację na kolejne 2.7 miliony dolarów choć kilka miesięcy wcześniej już zaciągał kredytu na rozwój sieci, która nie należała do niego. Zyskał wówczas prawdziwą wyłączną kontrolę nad marką. Choć wówczas kwota 2.7 mln wydawał się astronomiczna po 20 latach udział 0.5% w przychodach firmy był warto 109 mln…
2. Makdonaldyzacja dostawców. McDonald rósł razem ze swoimi dostawcami. Krock był im lojalny bo musiał, oni odwdzięczali mu się tym samym. Wspólny wzrost organiczny nie był w pełni kontrolowanym wyborem. Wymusił to rynek. Wielcy dostawcy nie chcieli rozmawiać z małym graczem. Po latach łatwo oceniać ich jako głupców ale przecież takich firm jak McDonald powstało i upadło tysiące. Skąd mieli wiedzieć, która wyrośnie na światowego lidera branży. To lekcja dla nas wszystkich, że nie warto podejmować współpracy na siłę. Być może za rogiem czeka partner idealnie dopasowany wielkością i wspólnymi celami.
3. Podnajem nieruchomości. Ojcem potęgi był Harry Sonneborn. Odkąd McDonald zaczął osiadać nieruchomości które podnajmował lub wynajmował franczyzobiorcą uzyskał nad niemi bezwzględną kontrole i stały, kontrolowany dochód.
pawelmika.pl
By Paweł Mika1. Spłacenie braci McDonald. To była trudna decyzja. Jeszcze jako agent McDonaldów bez formalnej władzy nad marką zadłużył nową korporację na kolejne 2.7 miliony dolarów choć kilka miesięcy wcześniej już zaciągał kredytu na rozwój sieci, która nie należała do niego. Zyskał wówczas prawdziwą wyłączną kontrolę nad marką. Choć wówczas kwota 2.7 mln wydawał się astronomiczna po 20 latach udział 0.5% w przychodach firmy był warto 109 mln…
2. Makdonaldyzacja dostawców. McDonald rósł razem ze swoimi dostawcami. Krock był im lojalny bo musiał, oni odwdzięczali mu się tym samym. Wspólny wzrost organiczny nie był w pełni kontrolowanym wyborem. Wymusił to rynek. Wielcy dostawcy nie chcieli rozmawiać z małym graczem. Po latach łatwo oceniać ich jako głupców ale przecież takich firm jak McDonald powstało i upadło tysiące. Skąd mieli wiedzieć, która wyrośnie na światowego lidera branży. To lekcja dla nas wszystkich, że nie warto podejmować współpracy na siłę. Być może za rogiem czeka partner idealnie dopasowany wielkością i wspólnymi celami.
3. Podnajem nieruchomości. Ojcem potęgi był Harry Sonneborn. Odkąd McDonald zaczął osiadać nieruchomości które podnajmował lub wynajmował franczyzobiorcą uzyskał nad niemi bezwzględną kontrole i stały, kontrolowany dochód.
pawelmika.pl