Zmarł Milan Knížák, jedna z najwyraźniejszych postaci czeskiej kultury XX wieku. Megaloman, narcyz, bufon, człowiek - orkiestra, przy którym chowają się najbardziej renesansowi mistrzowie. Performer, rzeźbiarz, malarz, poeta, muzyk, projektant, wróżka przewidująca przyszłość, skandalista i prowokator, niebieski krasnal.
Dlatego rzuciłem wszystko i nagrałem odcinek - akcję, manifestację dla kilku (bo pewnie nie wszystkich) zmysłów.
Ponieważ są wakacje, część z Was przyjedzie pozwiedzać Pragę (zachęcam do wspólnego zwiedzania). Zabieram słuchaczy na Hradczany, do magicznego Nowego Świata, gdzie w zapadlisku pod Zamkiem Praskim gnieżdżą się artyści, niebieskie ptaki, odrzutki. Reżyser Kachyňa, surrealista Švankmajer, malarz Kurajda, czy jazzman Déczi, nagie modelki, agenci StB, cesarz Etiopii, grupa Fluxus i inne figurki zatopione jak w bursztynie. Na początku lat 60. zstąpi tam nasz bohater Milan. Praski Łazarz.
Knížák odrzucił strach, Knížák był Zlatanem czechosłowackiej sztuki. Zdobywa kontakty za oceanem, zaczyna organizować pierwsze happeningi, tuż pod czujnym okiem władzy. Psychodeliczna to kariera, szalona to podróż, tylko co po tym zostaje? Włochate zęby o poranku? (dowiecie się, spokojnie). Telegram do przewodniczącego partii, którego adresat nigdy nie otworzy? Lata odrzucenia społecznego, trochę rozbitych płyt, w końcu kariera porewolucyjna w objęciach establishmentu politycznego i artystycznego. Wszystko to - i jeszcze więcej - w najnowszym słuchowisku PPSN.
SMRT!
Do zobaczenia pod adresem Nový Svět č. 19.
Dziękuję, że wspieracie PPSN na:
Patronite
buycoffee
Spotify